"Z niczego się nie wycofuję i nie będę przepraszał". Biden o swoich słowach dot. Putina

Prezydent Stanów Zjednoczonych Joe Biden powiedział, że nie wycofuje się ze słów, które padły podczas jego wizyty w Warszawie, że "Władimir Putin nie może pozostać u władzy". Joe Biden powiedział, że stwierdzenie to było wyrazem jego oburzenia i odzwierciedleniem jego własnego rozumienia moralności, a nie dotyczyło sfery politycznej.

2022-03-28, 23:00

"Z niczego się nie wycofuję i nie będę przepraszał". Biden o swoich słowach dot. Putina
Biden: nie wycofuję moich słów o Putinie, wyrażałem swoje moralne oburzenie. Foto: PAP/Radek Pietruszka

- Wyrażałem moralne oburzenie, które czuję i nie będę za to przepraszał - powiedział prezydent, odpowiadając w Białym Domu na pytania dziennikarzy o swoje słowa "na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy". Prezydent odrzucił sugestie, że zdanie wypowiedziane w Warszawie mogłoby być odebrane jako wyznaczenie polityki obalenia Putina.

Biden: nie mówiłem o obalaniu Putina

- Nikt nie uważa, że mówiłem o obalaniu Putina - oznajmił, dodając później, że jego słowa "były bardziej aspiracją" i wyrażeniem oceny, że Putin nie powinien być u władzy.

- Ludzie tacy jak on nie powinni rządzić krajami, ale to robią. To nie znaczy, że nie mogę wyrazić oburzenia z tego powodu - zaznaczył. Dodał jednak, że jeśli rosyjski prezydent nie zejdzie ze swojej ścieżki, stanie się globalnym pariasem i "kto wie, co się stanie w kraju, jeśli chodzi o jego poparcie".

Pytany o to, czy byłby gotów spotkać się z rosyjskim prezydentem, Biden nie wykluczył tego, choć stwierdził, że musieliby mieć po co się spotkać, a Putin musiałby być skłonny do "zakończenia wojny i odbudowy Ukrainy". Amerykański prezydent ocenił jednak, że przywódca na Kremlu "robi to, co chce" i nie słucha nawet własnych doradców. Odrzucił w ten sposób sugestie, że jego słowa pod adresem Rosjanina doprowadzą do eskalacji.

Niejednoznaczne słowa w Rzeszowie

Biden odniósł się też do słów, które wypowiedział w Rzeszowie w przemówieniu do amerykańskich żołnierzy. Kiedy mówił o zaciekłym oporze Ukraińców, powiedział wówczas, "zobaczycie to, kiedy tam będziecie". W poniedziałek Biden odrzucił sugestie, że chodziło mu o wysłanie wojsk na Ukrainę, a mówił to w kontekście "szkolenia ukraińskich wojsk w Polsce" przez tych żołnierzy.

Czytaj również:

Oglądaj całodobowy przekaz z Ukrainy w streamingu portalu PolskieRadio24.pl

kp

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej