- W związku z wojną na Ukrainie potrzebne są nadzwyczajne środki – mówił na konferencji prasowej minister Rob Jetten i zapowiedział, że elektrownie węglowe będą mogły "działać na pełnych obrotach" do 2024 r.
To zmiana dotychczasowej polityki rządu. Wcześniej działalność trzech elektrowni produkujących energię z węgla została ograniczona do 35 procent ich mocy.
Gazowa broń Rosji
Jak informuje Jetten, dzięki decyzji gabinetu Holandia zaoszczędzi rocznie dwa miliardy metrów sześciennych gazu.
- Rosja używa gazu jako swoistej broni i jest kompletnie niewiarygodnym partnerem – tłumaczył dziennikarzom minister.
Zapewnił jednocześnie, że Niderlandom nie brakuje gazu i decyzja rządu ma charakter prewencyjny.
Niemcy: to nieuniknione
Również minister gospodarki Niemiec Robert Habeck zapowiedział przejściowy powrót do węgla. Według niego Niemcy muszą się zabezpieczyć przed skutkami nagłego odcięcia dostaw energii przez Moskwę.
- To gorzkie, ale po prostu nieuniknione - podkreślił przedstawiciel partii Zielonych.
Rosyjski koncern Gazprom zmniejszył ostatnio przepływ gazu przez Nord Stream 1.
Czytaj także:
fc