more_horiz
Wiadomości

G7 i NATO a wojna na Ukrainie. Gressel: dostawy broni są zbyt wolne, a należałoby złamać możliwości ofensywne Rosji

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2022 21:00
- Wiele zachodnich rządów, począwszy od Stanów Zjednoczonych po Niemcy, twierdziło, że Ukraina nie powinna przegrać tej wojny, a Rosja nie może jej wygrać. Niemniej jednak wolne tempo dostaw broni dla Kijowa rodzi wątpliwości, czy niektóre państwa traktują te swoje oświadczenia poważnie - przekazał w komentarzu przesłanym portalowi Polskiego Radia Gustaw Gressel, komentując ostatnie wydarzenia na Ukrainie i zachodnie wsparcie dla Kijowa w czasie rosyjskiej inwazji. Podkreślił także, że rozszerzenie sił reagowania NATO nie może mieć miejsca tylko "w teorii".
Na zdjęciu: zniszczenia po rosyjskim ostrzale centrum handlowego w Krzemieńczuku. W budynku przebywało około tysiąca osób
Na zdjęciu: zniszczenia po rosyjskim ostrzale centrum handlowego w Krzemieńczuku. W budynku przebywało około tysiąca osóbFoto: PAP/EPA/OLEG PETRASYUK

"Sankcje to dobry krok, ale to za mało. To nie rywalizacja ekonomiczna. Trzeba posyłać więcej broni"

- Sankcje nałożone na rosyjski przemysł zbrojeniowy w celu zahamowania jego produkcji to właściwy, konieczny krok. Rosja jest szczególnie wrażliwa na braki niektórych chemicznych półproduktów (do produkcji materiałów pędnych i do innych specjalnych zastosowań), jak też jeśli chodzi o roboty przemysłowe i instrumenty kontroli jakości, czy skrzynie biegów i przekładnie (do wszelkiego rodzaju pojazdów). Trzeba jednak zlikwidować luki w sankcjach i stworzyć skuteczny mechanizm ich monitorowania. W przeciwnym razie Rosja będzie nadal importować kluczowe produkty pod fałszywym pretekstem sprowadzania ich "do użytku cywilnego" lub wykorzystywać firmy przykrywki w krajach trzecich do nielegalnego nabywania tych produktów – ocenił ekspert dr Gustav Gressel (European Council on Foreign Relations, Wider Europe Programme), komentując ostatnie kroki w zakresie sankcji wobec Rosji.

Analityk podkreślił jednocześnie, że wiele krajów G7, na przykład Niemcy i Włochy, ma słabe oraz sfragmentaryzowane służby wywiadowcze. - Musiałyby je w znacznym wymiarze zreformować, aby móc wdrożyć środki skutecznie monitorujące omijanie sankcji przez Rosję - zaznaczył.

"Zachód powinien postrzegać tę sytuację jako rywalizację militarną, a chce postrzegać ją jako gospodarczą"

Jak zaznaczył Gustav Gressel, niektóre sankcje nakładane na Rosję bywają raczej symboliczne i "odzwierciedlają raczej preferencje polityki Zachodu, by traktować tę wojnę jako rywalizację gospodarczą, a nie militarną".

- Ale patrząc na to, jak sytuacja rozwija się w terenie, lepiej byłoby, gdyby było odwrotnie: rosyjska gospodarka może zostać ustabilizowana przez Moskwę, zapewne na niższym poziomie, ale jednak. To nie ekonomia jest polem gry Putina i ekonomiczne niepowodzenia nie będą temperować jego geopolitycznych ambicji. Z drugiej strony kampania militarna Rosji okazała się znacznie słabsza, niż oczekiwano. Tańszym rozwiązaniem zatem byłoby złamanie możliwości ofensywnych Rosji poprzez udostępnienie Kijowowi odpowiednich narzędzi (czołgów, bojowych wozów piechoty, artylerii, obrony przeciwlotniczej). Ponadto: to wojsko jest polem gry i ulubionym projektem Putina, a zatem klęska militarna ograniczyłaby dalsze ambicje geopolityczne - postulował ekspert.

Więcej informacji:

Rozszerzenie sił reagowania NATO: oby nie tylko na papierze

Analityk odniósł się także do zapowiedzi sekretarza generalnego NATO Jensa Stoltenberga, który zapowiedział wzmocnienie sił reagowania NATO - z 40 do 300 tysięcy.

- Rozszerzenie sił reagowania NATO (NRF) do 300 000 żołnierzy jest dobrą rzeczą na papierze, ponieważ zapewniłoby generalnie siły zdolne do przeciwstawienia się armii rosyjskiej. Jednak po 24 lutego widzieliśmy, jak NATO tylko powoli i stopniowo zwiększało swoją obecność wojskową na wschodniej flance, i to w znacznie wolniejszym tempie, niż aktywacja ówczesnych 40000 żołnierzy NRF przewidywała. Formalnie NRF nigdy nie zostały aktywowane, ale można również zgadywać, że gdyby NRF były gotowe w zamierzonej formie i jeśli chodzi o liczebność, to byłyby aktywowane. W grę wchodzą niska gotowość (bojowa) i niedofinansowanie - przekazał dr Gustav Greffel.

- Jeśli nie będzie trwałego, zwiększonego zaangażowania Europy Zachodniej w te kwestie, NATO może wejść  tryb ogłaszania deklaracji na wyrost, celów, które nie są spełniane - tak jak robiła to UE od czasu Helsinek - ostrzegł analityk.

>>> ATAK NA UKRAINĘ - zobacz serwis specjalny <<<

***

Opr. Agnieszka Marcela Kamińska, PolskieRadio24.pl;

Polskie Radio tymczasowo uruchomiło transmisję w czasie rzeczywistym sygnału Ukraińskiego Radia poprzez swoje nadajniki cyfrowe w technologii DAB+. Sygnał publicznego ukraińskiego nadawcy dostępny jest także na kanałach internetowych Polskiego Radia. Dzięki temu przebywający w Polsce Ukraińcy będą mogli łatwiej słuchać audycji swojego radia publicznego.


Zobacz także

Zobacz także