Szwecja nie świeci na razie przykładem, jeśli chodzi o realizację tych ustaleń - dodał Erdogan.
W podpisanym pod koniec czerwca na szczycie NATO w Madrycie dokumencie Turcja zgodziła się poprzeć akcesję Finlandii i Szwecji do Sojuszu w zamian za obietnicę wsparcia w walce z kurdyjskimi organizacjami uznawanymi za terrorystyczne. Erdogan podkreślił wówczas, że wśród zobowiązań krajów północnych znalazło się również wydanie osób podejrzanych o działalność terrorystyczną.
- Najpierw Szwecja i Finlandia powinny wypełnić swoje zobowiązania zapisane w tekście porozumienia (...). Jeżeli tego nie zrobią, to oczywiście nie ma mowy o wysłaniu wniosku ratyfikacyjnego do naszego parlamentu - powiedział prezydent Turcji na konferencji prasowej po zakończeniu trzydniowego szczytu w Madrycie.
Ratyfikacja umów przyjęcia Finlandii i Szecji do NATO
Ponad jedna trzecia krajów członkowskich NATO ratyfikowała już dokumenty dotyczące wejścia Szwecji i Finlandii do Sojuszu Północnoatlantyckiego. Wczoraj minął tydzień od podpisania protokołów akcesyjnych przez ambasadorów państw NATO-wskich.
Jeszcze tego samego dnia dokumenty ratyfikowały Kanada, Dania, Norwegia oraz Islandia, później Estonia, Niemcy, Wielka Brytania, Albania, a wczoraj także Holandia i Luksemburg. To w sumie 10 krajów.
Proces ratyfikacji rozpoczęła też już Polska. Ponad tydzień temu protokoły akcesyjne zaakceptował Sejm, w przyszłym tygodniu ma to zrobić Senat, a na koniec potrzebny jest jeszcze podpis prezydenta.
Zwykle procedura ratyfikacyjna protokołów akcesyjnych trwa w Sojuszu około roku. Teraz ma być skrócona do kilku miesięcy w związku z nadzwyczajną sytuacją i wojną prowadzoną przez Rosję na Ukrainie. To właśnie rosyjska napaść 24 lutego spowodowała, że Szwecja i Finlandia porzuciły wieloletnią tradycję neutralności i w połowie maja złożyły wnioski o przyjęcie do NATO. Po siedmiu tygodniach sojusznicy podpisali protokoły akcesyjne.
Czytaj także:
lk