more_horiz
Wiadomości

Psuedoreferenda na Ukrainie. Kolejny kraj deklaruje, że ich nie uzna. To postsowiecka republika

Ostatnia aktualizacja: 26.09.2022 13:13
Kazachstan nie uznaje "referendów" przeprowadzanych w samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej na wschodzie Ukrainy, a także na południu tego kraju, w okupowanych przez Rosję częściach regionów chersońskiego i zaporoskiego - oświadczył jednoznacznie rzecznik kazachstańskiego resortu dyplomacji Ajbek Smadijarow.
Ludzie stoją w kolejce do dystrybucji gorących posiłków, która została zorganizowana przez Ministerstwo Obrony samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DPR) w Mariupolu , gdzie odbywa się referendum
Ludzie stoją w kolejce do dystrybucji gorących posiłków, która została zorganizowana przez Ministerstwo Obrony samozwańczej Donieckiej Republiki Ludowej (DPR) w Mariupolu , gdzie odbywa się referendumFoto: PAP/EPA/STRINGER

W ocenie rzecznika kazachstańskiego resortu dyplomacji "jeśli chodzi o pseudoreferenda, Kazachstan kieruje się zasadami integralności terytorialnej państw, ich suwerennej równości i pokojowego współistnienia".

Cywile zastraszani przez okupanta

Rosyjskie okupacyjne władze w części obwodów chersońskiego i zaporoskiego na południu Ukrainy oraz donieckiego i ługańskiego na wschodzie tego kraju, w tym w samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republice Ludowej, przeprowadzają nielegalne referenda w sprawie przyłączenia do Rosji. Według licznych doniesień lokalna ludność jest zastraszana i zmuszana do oddawania głosów popierających aneksję. Działania najeźdźców pozorujące "demokratyczny wybór" mieszkańców mają potrwać do wtorku.

Kazachstan to bliski sojusznik Rosji, a także członek głównych prorosyjskich struktur integracyjnych - Eurazjatyckiej Unii Gospodarczej i Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB). Od 24 lutego, czyli początku rosyjskiej inwazji na Ukrainę, rząd Kazachstanu stara się jednak dystansować od Moskwy, zachowując neutralną postawę w obliczu rosyjskiej agresji.

Prezydent Kazachstanu Kasym-Żomart Tokajew zapowiedział wcześniej, że nie zamierza uznawać niepodległości separatystycznych republik w ukraińskim Donbasie. Szef państwa powołał się na wcześniejsze decyzje władz swojego kraju, które nie uznały zarówno niepodległości Abchazji i Osetii Południowej, jak też m.in. Kosowa.

Tokajew nie chciał orderu od Putina

W czerwcu Kasym-Żomart Tokajew odmówił przyjęcia od prezydenta Rosji Władimira Putina Orderu Aleksandra Newskiego - jednego z najwyższych rosyjskich odznaczeń państwowych. W połowie lipca prezydent polecił rządowi stworzenie dogodnych warunków, by zagraniczne firmy, które wycofały się z rosyjskiego rynku, przeniosły swą działalność do Kazachstanu.

Pod koniec sierpnia władze Kazachstanu zdecydowały o wstrzymaniu eksportu broni, sprzętu wojskowego i innych towarów o przeznaczeniu militarnym. Zakaz będzie obowiązywał przez najbliższy rok.

Czytaj więcej:

Zobacz także: wiceszef MON Wojciech Skurkiewicz w "Sygnałach dnia"

PAP, nt

Zobacz także

Zobacz także