Projekt chadeków wzywał do "natychmiastowego i zauważalnego zwiększenia niemieckiego wsparcia pod względem ilościowym i jakościowym".
Poseł SPD Ralf Stegner określił wniosek jako zbędny i odniósł się do broni już dostarczonej Ukrainie. Jak przekonywał, zarzut, że rządowa koalicja działa niezdecydowanie "jest po prostu błędny i nie staje się lepszy przez powtarzanie".
CDU/CSU: Ukraina potrzebuje teraz zdecydowanego wsparcia
Z kolei wiceprzewodniczący grupy parlamentarnej CDU/CSU Johann Wadephul podkreślił, że wobec częściowej mobilizacji Rosji, Ukraina potrzebuje teraz zdecydowanego wsparcia. - To wymaga również dodatkowych systemów uzbrojenia, zwłaszcza transporterów opancerzonych, bojowych wozów piechoty i czołgów z zapasów przemysłowych, które są gotowe do eksportu - powiedział Wadephul agencji dpa.
Do tej pory żaden kraj NATO nie dostarczył Ukrainie zaprojektowanych na Zachodzie czołgów; kanclerz Olaf Scholz wciąż podkreśla, że Niemcy nie będą w tej kwestii działać same - przypomina ARD.
00:57 11964495_1.mp3 Rozłam w partii opozycyjnej Die Linke. Relacja Wojciecha Osińskiego (IAR)
Rozłam w Die Linke. Wśród przyczyn stanowisko wobec Moskwy
Stanowisko wobec działań Rosji jest jednym z powodów rozłamu w niemieckiej opozycyjnej partii Die Linke (niem. Lewica). Wielu posłów Lewicy nadal przymyka oczy na rosyjskie zbrodnie na Ukrainie, co zmusiło kilku prominentnych polityków do oddania legitymacji partyjnej.
Czytaj także:
Z partii wystąpił między innymi Fabio De Masi, który zdaniem mediów jako jeden z niewielu wykazywał się skłonnością do "rozsądnej taktyki umiaru". - Moja partia, której oddałem pół życia, jest dziś niezdolna zaoferować nic poza rusofilskimi argumentami. Ona już nie urośnie - stwierdził De Masi.
Była liderka Die Linke "daje pożywkę Putinowi"
Zarzewiem wewnątrzpartyjnych kłótni było ostatnie przemówienie byłej liderki Die Linke, Sahry Wagenknecht. W Bundestagu posłanka zarzuciła rządowi, że rozpętał "wojnę gospodarczą z Rosją". Ponadto stwierdziła, że Ukraińcy są nieskorzy do negocjacji pokojowych z Moskwą, co według niej utrudnia sytuację w Europie.
Czytaj także:
Nawet życzliwi Lewicy komentatorzy podzielają przekonanie, że wystąpienie Wagenknecht było skandaliczne. "Jeszcze nie ucichły inne afery w Die Linke, a była szefowa jej frakcji znów obraża inteligencję wyborców i daje pożywkę Putinowi. Ławki po lewej stronie są coraz krótsze" - orzekł dziennik "Die Tageszeitung".
ms, PAP, IAR