- Polska jest w gronie państw podobnie myślących, pierwszym adwokatem możliwie najdalej idących surowych sankcji, które realnie ograniczą rosyjski potencjał i również osankcjonują osoby odpowiedzialne za zbrodnicze działania. Elementy w tym pakiecie powinny być bardziej ambitne i powinniśmy nad nimi szybciej pracować - powiedział ambasador Polski przy Unii.
Konieczna jest jednomyślność
Zastrzegł, że konieczna jest oczywiście jednomyślność wszystkich krajów i że nie zawsze udaje się ambitne postulaty przeforsować. Zasugerował jednak, że jeśli teraz nie będzie możliwe zaostrzenie projektu sankcji, to Polska spróbuje wpisać brakujące elementy do kolejnego, jedenastego pakietu restrykcji.
- Dotychczasowa praktyka jest taka, że te postulaty, które nie uzyskiwały jednomyślności w kolejnych pakietach pojawiały się. Nie mam najmniejszej wątpliwości, że tak dalej będzie - powiedział Andrzej Sadoś.
Wyjaśnił, że Polska jest też przeciwnikiem jakichkolwiek wyłączeń, czy osłabiania sankcji. Nadal domaga się objęcia restrykcjami rosyjskich instytucji finansowych, odłączenia do systemu SWIFT kolejnych rosyjskich banków, oraz wprowadzenia między innymi całkowitego zakazu importu diamentów, kauczuku czy paliwa nuklearnego.
00:18 12213506_1.mp3 10. pakiet sankcji UE wobec Rosji coraz bliżej. Sadoś: Polska apeluje o mocny cios w rosyjskie finanse (IAR)
Czytaj też:
IAR/pj