Obecny prezydent Korei Południowej dąży do ocieplenia relacji z Tokio, ale taka polityka krytykowana jest przez część społeczeństwa.
Premier Japonii Fumio Kishida rozpoczął w niedzielę dwudniową oficjalną wizytę w Korei Południowej. To pierwsza podróż japońskiego przywódcy na Półwysep Koreański od 12 lat.
W marcu tego roku po długiej przerwie Japonię odwiedził zaś prezydent Korei Południowej Jun Suk-jol. Dąży on do ocieplenia relacji, na których cieniem kładą się zaszłości historyczne. Część Koreańczyków krytykuje Japonię za niejednoznaczny - zdaniem wielu środowisk - stosunek do okresu japońskiej okupacji Płw. Koreańskiego i II wojny światowej.
Przywódcy Korei Południowej i Japonii mają rozmawiać o zacieśnieniu współpracy handlowej i wymiany między dwoma państwami, a także o zagrożeniu ze strony Korei Północnej i wyzwaniach, które dla obu państw stanowi umacnianie się w regionie pozycji Chińskiej Republiki Ludowej.
00:45 12342445_1.mp3 Premier Japonii po raz pierwszy od 12 lat w Korei Pd. (IAR)
Przygotowania do G7
Nadzwyczajne środki bezpieczeństwa mają towarzyszyć zaplanowanemu na drugą połowę maja szczytowi G7, grupy siedmiu najbardziej uprzemysłowionych państw świata, w japońskiej Hiroszimie.
W Japonii w ciągu ostatniego roku doszło do ataków na byłego i obecnego premiera, co rozbudza dyskusję o bezpieczeństwie światowych polityków podczas wizyty w tym kraju.
Czytaj także:
Zobacz także: rozmowa z Jackiem Sasinem, ministrem ds. aktywów państwowych
PAP, IAR/mn