UE grozi rozpad? Wałęsa o stanie dzisiejszej polityki

- Unia Europejska może się rozpaść, jeśli pozwolimy Władimirowi Putinowi i Donaldowi Trumpowi prowadzić grę - stwierdził były prezydent Polski Lech Wałęsa w rozmowie z włoskim dziennikiem "Corriere della Sera". Jego zdaniem panuje złudzenie dialogu, podczas gdy Donald Trump i Władimir Putin w ogóle nie słuchają Europy. 

2025-04-02, 12:33

UE grozi rozpad? Wałęsa o stanie dzisiejszej polityki
Lech Wałęsa udzielił wywiadu włoskiemu dziennikowi "Corriere della Sera".Foto: EN_01648907_0020

Sposób na Rosję? "Propaganda prawdy"

Lech Wałęsa stwierdził, że wobec Rosjan trzeba uprawiać "propagandę prawdy". Podkreślał przy tym, że Putin zabrnął już w swoich działaniach zbyt daleko, żeby się cofnąć. - Putin nie ma drogi wyjścia, ponieważ wyrządził wiele zła, spowodował śmierć tak wielu osób, nie może zrobić kroku wstecz. On może zostać powstrzymany tylko siłą i dzięki solidarności między Europejczykami. Nie można dać mu wygrać - mówił w rozmowie z dziennikiem.

Odniósł się również do działań prezydenta USA Donalda Trumpa. Wałęsa ocenił, że z amerykańskim przywódcą "lepiej nie rozmawiać, ale obserwować, co robi, i ewentualnie odpowiadać". 

"Karykatura demokracji"

Laureat Pokojowej Nagrody Nobla ubolewał nad kształtem dzisiejszej polityki. Ocenił, że brakuje w niej idei. - To, co robimy, jest sprzeczne z każdym naszym ideałem, jest nie do przyjęcia. Zrobiliśmy z demokracji jej karykaturę. Politycy rozumują tylko w kategoriach kadencji i okręgów wyborczych. Nie mamy dziś polityków z wizją, ale za to wielu polityków w telewizji - zauważył. Pozytywnie ocenił natomiast prezydenta Ukrainy. Zapytany o to, co powiedziałby Wołodymyrowi Zełenskiemu, Wałęsa odpowiedział: - Idź tak dalej naprzód. Nie akceptuj bezwartościowego kompromisu, nie możesz się cofnąć. 

Kluczem nowoczesne myślenie?

W kwestii dzisiejszej polityki Wałęsa miał jednak więcej zastrzeżeń. - Musimy wyjść z logiki bloków i zarządzania terytorialnego i skoncentrować się na technologii oraz globalizacji. Najgorszą rzeczą jest myślenie w stary sposób - mówił. Zwrócił również uwagę na rolę rosyjskiego społeczeństwa. Podkreślał potrzebę przekonania Rosjan, że żyją w autorytarnym reżimie. - Putin strzela, ale centralną kwestią jest to, by przekonać każdego Rosjanina, że walczymy w jego interesie, bo jeśli będziemy dalej iść obecną drogą, za 15 lat Rosja podniesie głowę i będzie stanowić to samo zagrożenie dla naszych wnuków - ocenił. 

REKLAMA

Były prezydent zaproponował nawet sposób, w jaki można by pokazać Rosjanom prawdę o Putinie i wojnie, którą prowadzi przeciwko Ukrainie. - Zróbmy listę wszystkich poległych na tej okrutnej wojnie, pokażmy ją Rosjanom. Wyjaśnijmy, że kadencja prezydenta nie może trwać więcej niż pięć lat i nie może być powtórzona więcej niż dwa razy. Uprawiajmy propagandę prawdy - przekonywał. 

Czytaj także:

Źródło: PAP/egz/kor

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej