Rosja chwali Trumpa za nałożenie ceł. "Suwerenność gospodarcza"

Strategia prezydenta USA Donalda Trumpa w sprawie ceł "odzwierciedla przyspieszającą zmianę w kierunku suwerenności gospodarczej i interesu narodowego" - pochwalił rozpoczęcie przez Stany Zjednoczone wojny celnej rosyjski negocjator Kiriłł Dmitrijew, który przybył na rozmowy do USA.

2025-04-03, 19:53

Rosja chwali Trumpa za nałożenie ceł. "Suwerenność gospodarcza"
Przedstawiciel Putina w USA pochwalił decyzję Trumpa o nałożeniu ceł . Foto: EPA/SERGEI ILYIN /SPUTNIK / KREMLIN POOL

Współpracownik Putina rozpływa się nad decyzją Trumpa

Komentując ogłoszone w środę przez Trumpa cła, wysłannik Kremla oświadczył, że dzięki priorytetowemu traktowaniu krajowego przemysłu i poprawie strukturalnej nierównowagi handlowej USA "ustanawiają precedens" na rzecz niezależnego wzrostu i nowych miejsc pracy.

Dmitrijew, negocjator Kremla i szef Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich (RFPI), powiadomił, że od 2 kwietnia przebywa w USA. Spotkał się tam ze specjalnym wysłannikiem prezydenta USA Steve'em Witkoffem, od miesięcy uczestniczącym w negocjacjach dotyczących rozejmu w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie.

Trump nakłada wysokie cła, ale nie na Rosję

W środę Trump podpisał rozporządzenie nakładające "cła wzajemne" o stawce co najmniej 10 proc. na towary importowane z zagranicy, a w przypadku Unii Europejskiej - 20 proc. Trump określił je mianem "deklaracji niepodległości gospodarczej" Ameryki i "dniem wyzwolenia". Według formuły, której amerykańska administracja użyła do obliczania wysokości stawek, na Rosję powinno zostać nałożone cło wynoszące 41 proc., jednak zgodnie z decyzją Trumpa Rosję karne taryfy ominęły.

Czytaj także:

Biały Dom uzasadnia wykluczenie Rosji obowiązującymi już sankcjami wobec tego kraju, które i tak - podkreślono - "uniemożliwiają jakąkolwiek znaczącą wymianę handlową". Od rosyjskiej inwazji na Ukrainę obrót handlowy USA-Rosja spadł z 35 mld dol. w 2021 r. do 3,5 mld dol. w 2024 r. Portal Axios zauważył jednak, że obrót handlowy między USA a Rosją jest większy niż między USA a Mauritiusem czy Brunei, a jednak USA nałożyły na te kraje wysokie cło.

Człowiek Putina w USA

Zniesienie sankcji jest jednym z głównych żądań Moskwy w rozmowach z Waszyngtonem w sprawie zakończenia wojny w Ukrainie. Administracja USA z jednej strony sygnalizuje otwarcie na zdjęcie części sankcji, z drugiej strony co jakiś czas grozi ich zaostrzeniem (np. pod koniec marca Trump powiedział, że rozważa wprowadzenie sankcji na kraje kupujące rosyjską ropę).

49-letni Dmitrijew, który pojechał negocjować do USA, należy do grona najbliższych współpracowników Putina. Przez analityków jest nawet uważany za jego możliwego następcę. Szef RFPI kształcił się w Stanach Zjednoczonych i może pochwalić się dyplomem z Uniwersytetu Stanforda, gdzie uzyskał licencjat z ekonomii, aby następnie przejść przez prestiżową szkołę biznesową na Uniwersytecie Harwarda. Dmitrijew urodził się w Kijowie, aby potem służyć na Kremlu. W czasie swojej kariery jako finansista współpracował m.in. z amerykańskimi i francuskimi firmami.

Czytaj także:

Źródła: PAP/fc

Polecane

REKLAMA

Wróć do strony głównej