Trump ogłasza cła. Komisja Europejska reaguje. "Będziemy chronić nasze interesy"
Prezydent Donald Trump ogłosił w środę podniesienie stawek celnych na import do Stanów Zjednoczonych. Nowe stawki wynoszą od 10 proc. dla większości krajów do 54 proc. wobec Chin. Amerykańskie cła na produkty z Unii Europejskiej wyniosą 20 proc. Komisja Europejska zapowiedziała, że wprowadzi środki zaradcze.
2025-04-03, 06:21
Trump wprowadza cła. Pokazał listę państw
Prezydent Donald Trump ogłosił stawki celne podczas ceremonii w Ogrodzie Różanym z pracowników amerykańskiego przemysłu, członków rządu i parlamentarzystów. - Moi rodacy, to dzień wyzwolenia, na który czekaliśmy od dawna - rozpoczął swoje wystąpienie. Trump poinformował, że nakłada na import do USA stawki celne uzależnione od taryf i innych barier handlowych innych krajów. - Przez lata nasz kraj był plądrowany, grabiony, gwałcony i okradany przez bliskie i dalekie kraje, zarówno przyjaciół, jak i wrogów - mówił Trump.
Stawka minimalna ogłoszonych przez Donalda Trumpa taryf wynosi 10 proc. Ponad 60 krajów, w tym państwa Unii Europejskiej, zostały jednak objęte wyższymi cłami. W wypadku Chin stawka celna wynosi 54 proc., dla państw Unii Europejskiej 20 proc. Kanada i Meksyk objęte są osobnymi cłami w wysokości 25 proc., które dotyczą większości produktów. W mocy pozostają osobne 25-proc. stawki celne na samochody i części do aut.
Cła nie ominęły też Ukrainy, import towarów z tego kraju będzie obłożony 10-proc. stawką. Natomiast Rosja została wyłączona z ceł. Biały Dom tłumaczył, że Rosja oraz Białoruś, Korea Północna i Kuba nie zostały objęte cłami, ponieważ na te kraje nałożono wcześniej znaczące sankcje. Jednak Rosja nadal eksportuje do USA produkty o wartości 3 miliardów dolarów i gdyby wobec Rosji zastosować tę samą kalkulację, jaką zastosowano wobec Europy i innych krajów, to powinna zostać objęta stawką w wysokości 42 proc.
REKLAMA
Świat reaguje na decyzję prezydenta USA
- Wiem, że wielu z was czuje się zawiedzionych przez naszego najstarszego sojusznika - powiedziała szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen w odpowiedzi na ogłoszenie przez prezydenta USA Donalda Trumpa ceł na towary z całego świata. Dodała, że KE kończy pierwszy pakiet środków zaradczych w odpowiedzi na cła USA na stal. - Przygotujemy kolejne, by chronić nasze interesy - oświadczyła von der Leyen. Jak podkreśliła, nie jest jednak jeszcze za późno, by rozwiązać problemy poprzez negocjacje.
Posłuchaj
Zachowanie spokoju i działania mające na celu złagodzenie skutków 10-proc. ceł nałożonych na Wielką Brytanię zaleca minister gospodarki tego kraju Jonathan Reynolds.
Natomiast premier Australii określił decyzje Donalda Trumpa jako "działania niegodne przyjaciela" oraz jako zupełnie nieuzasadnione. Jednocześnie Anthony Albanese podkreślił, że jego kraj nie zamierza wprowadzać ceł odwetowych.
REKLAMA
Wprowadzone cła skrytykowała szefowa włoskiego rządu Giorgia Meloni, nazywając je błędnymi, z kolei premier Irlandii Micheál Martin oświadczył, że należy odpowiedzieć proporcjonalnie i bronić unijnych interesów oraz obywateli. Ubolewanie z powodu decyzji Trumpa wyraził premier Szwecji Ulf Kristersson. - Nie chcemy wojny handlowej - zapewnił.
Źródła: Polskie Radio/PAP/kor
REKLAMA