"Ręce precz". Fala protestów w USA. Krytykują Trumpa i Muska
W setkach amerykańskich miast zorganizowano w sobotę protesty przeciwko polityce Donalda Trumpa. Liczne demonstracje odbywają się też w Europie. Łączy je hasło - "Ręce precz".

Andrzej Mandel
2025-04-05, 21:20
USA. Protesty przeciwko polityce Donalda Trumpa
"Hands off!" (ręce precz), pod tym hasłem odbywają się demonstracje przeciwko polityce obecnego rządu USA. Maja one miejsce zarówno w miastach Stanów Zjednoczonych, jak i w Europie (gdzie organizuje je koalicja lewicowych organizacji).
Największa demonstracja w USA zaczęła się w południe lokalnego czasu na National Mall w Waszyngtonie, zaledwie kilka przecznic od Białego Domu. Tysiące ludzi zgromadziły się tam, aby sprzeciwić się polityce celnej Donalda Trumpa. Organizatorzy oczekują, że będzie to największa demonstracja od czasu zmiany władzy w Białym Domu.
Posłuchaj
Ale licznie protestują też Amerykanie w mniejszych miejscowościach i nawet w "czerwonych", czyli republikańskich, prawicowych stanach. Na przykład w Karolinie Północnej, w której Donald Trump wygrał z przewagą ponad trzech punktów procentowych. W niedużym Asheville (mniej niż 100 tys. mieszkańców) zebrał się duży tłum.
REKLAMA
Większe protesty odbywają się oczywiście w tradycyjnie niebieskich, czyli takich, w których wygrywają Demokraci miastach i stanach. W Nowym Jorku obserwatorzy szacują tłum demonstrantów na ok. 10 tys. osób.
W całych Stanach chęć udziału w protestach zgłosiło, jak podało CNN, ok. 600 tys. osób. Demonstranci sprzeciwiają się nie tylko polityce celnej, ale także działalności Elona Muska (zwanego na plakatach F-Elon, co nawiązuje do słowa "felon" oznaczającego przestępcę) w administracji rządowej. Sprzeciw ludzi dotyczy cięć w wydatkach socjalnych czy edukacyjnych. Biały Dom nie komentuje sprawy.
Nie tylko USA protestuje
Przeciwko amerykańskim cłom protestowano w sobotę także w wielu europejskich miastach. Manifestacje pod hasłem "Ręce precz" odbyły się miedzy innymi w Paryżu, Londynie czy Lizbonie.
REKLAMA
W Berlinie protestujący zebrali się pod salonem Tesli - firmy należącej do miliardera Elona Muska, który jest głównym doradcą prezydenta Trumpa. We Frankfurcie demonstrację zorganizowali Demokraci za granicą - organizacja Partii Demokratycznej zrzeszająca Amerykanów mieszkających poza USA.
Czytaj także:
- Elon Musk ma dość ataków na samochody Tesli. Sięgnął po asa w rękawie
- Nowa rzeczywistość w amerykańskich sklepach. Cła Trumpa weszły w życie
- Trump przekazał zaskakujące wieści ws. ceł. "Bardzo produktywna rozmowa"
Źródło: Polskie Radio/CNN/AM
REKLAMA