Niesamowite nagrania z Marsa. Łazik nagrał tajemnicze odgłosy i błyski

Należący do NASA łazik Perseverance zarejestrował na Marsie zjawiska, których naukowcy poszukiwali od pół wieku - wyładowania atmosferyczne towarzyszące burzom pyłowym. Mikrofon zamontowany na szczycie masztu łazika uchwycił zarówno błyskawice, jak i charakterystyczne, krótkie grzmoty.

2025-11-29, 07:40

Niesamowite nagrania z Marsa. Łazik nagrał tajemnicze odgłosy i błyski
Mars. Foto: NASA

Wyładowania atmosferyczne na Marsie

W ciągu dwóch marsjańskich lat badacze udokumentowali 55 przypadków drobnych "mini błyskawic", powstających zaledwie około dwóch metrów od urządzenia nagrywającego. Łuki elektryczne miały wielkość kilkunastu centymetrów i pojawiały się podczas intensywnych zawirowań pyłu. Na nagraniach wyraźnie słychać krótkie, ostre trzaski przypominające ziemską elektryczność statyczną, mieszające się z szumem wiatru i uderzeniami ziaren pyłu o obudowę mikrofonu.

Cienka, bogata w dwutlenek węgla atmosfera Marsa tłumi dźwięki, sprawiając, że część wyładowań jest ledwo słyszalna. Jednocześnie suchy, pylisty klimat Czerwonej Planety sprzyja gromadzeniu ładunków elektrycznych podczas kontaktu ziaren piasku, co zwiększa prawdopodobieństwo występowania iskrzeń.

Co zarejestrował Perseverance?

- Te wyładowania stanowią przełomowe odkrycie, mające bezpośrednie znaczenie dla chemii atmosferycznej Marsa, jego klimatu, potencjalnej zamieszkiwalności oraz przyszłych misji robotycznych i załogowych - powiedział główny autor badań, dr Baptiste Chide, cytowany przez agencję Reuters. Jak podkreślają on i inni naukowcy z francuskiego Instytutu Badań Astrofizycznych i Planetologii, Mars dołącza tym samym do Ziemi, Saturna i Jowisza jako planeta, na której potwierdzono obecność aktywności elektrycznej w atmosferze.

Nie wszyscy badacze są jednak w pełni przekonani. Fizyk cząstek dr Daniel Pritchard zaznaczył na łamach Nature, że choć nagrania dostarczają "przekonujących dowodów na wyładowania indukowane przez pył", to ponieważ zjawiska zostały jedynie usłyszane, a nie zarejestrowane optycznie, "nieuchronnie pozostaną pewne wątpliwości, czy rzeczywiście był to marsjański piorun".

Odkrycie Perseverance otwiera jednak nowy rozdział w badaniach atmosfery czerwonej planety i może pomóc w lepszym zrozumieniu warunków, w jakich w przyszłości będą musieli funkcjonować eksploratorzy Marsa.

Czytaj także:

Źródła: Polskie Radio/Reuters/CBS News

Polecane

Wróć do strony głównej