Rubio po schwytaniu Maduro. "To było zatrzymanie, nie wojna"

Schwytanie Nicolasa Maduro było operacją "policyjno-sądową", a nie początkiem wojny z Wenezuelą - oświadczył sekretarz stanu USA. Marco Rubio zapowiedział presję na nowe władze w Caracas w sprawie narkobiznesu, wpływów Iranu i bezpieczeństwa w regionie.

Marek Wałkuski

Marek Wałkuski

2026-01-04, 21:10

Rubio po schwytaniu Maduro. "To było zatrzymanie, nie wojna"
Marco Rubio. Foto: Alex Brandon/Associated Press/East News

Pojmanie Nicolasa Maduro. "Ten człowiek był postawiony w stan oskarżenia"

W wywiadzie dla telewizji ABC Marco Rubio przedstawiał schwytanie Maduro jako zatrzymanie osoby oskarżonej w USA o przestępstwa narkoterrorystyczne, a nie uderzenie w państwo wenezuelskie.

"W przypadku Maduro sprawa jest prosta - ten człowiek był postawiony w stan oskarżenia i nikt z tym nigdy nic nie zrobił" - mówił Rubio wskazując na zarzuty stawiane Maduro przez nowojorską prokuraturę. W wywiadzie dla CBS pośrednio przyznał, że operacja w Wenezueli miał wymiar geopolityczny i była związaną z ropą naftową.

Czytaj także:

- Nie pozwolimy kontrolować przemysłu naftowego Wenezueli przez naszych przeciwników. Po co Chinom ich ropa, po co Rosji ich ropa, po co Iranowi ich ropa? To jest zachodnia półkula, to my tu żyjemy - mówił. Rubio przyznał, że rozmawiał z Delcy Rodríguez, wskazywaną jako osoba mająca tymczasowo przejąć ster w Caracas, ale nie ujawnił szczegółów rozmów.

Źródło: Marek Wałkuski/Polskie Radio

Polecane

Wróć do strony głównej