Lodołamacze nie dały rady. Polska barka uwięziona pod Poczdamem

Polska barka z ładunkiem żwiru od piątku tkwi na mieliźnie jeziora Jungfernsee koło Poczdamu. Poniedziałkowa próba jej uwolnienia z udziałem trzech lodołamaczy nie powiodła się. Służby zapowiadają kolejną akcję po roztopieniu się lodu - informuje regionalny portal rbb.

2026-01-13, 13:21

Lodołamacze nie dały rady. Polska barka uwięziona pod Poczdamem
Lodołamacz w akcji. Foto: Oliwia Domańska/East News
Czytaj także:

Polska barka utknęła na mieliźnie na jeziorze pod Poczdamem

Policja wodna w Poczdamie poinformowała, że jednostka już w piątek znalazła się poza torem wodnym i osiadła na mieliźnie. - Nie była w stanie się uwolnić - powiedział rzecznik.

Próba ściągnięcia polskiej barki została podjęta przez Urząd Dróg Wodnych i Żeglugi Sprewy i Haweli (rzek w Niemczech - red.). Użyto trzech lodołamaczy, jednak akcja zakończyła się niepowodzeniem.

W tym miejscu uwięziona jest polska barka (źródło: rbb24.de, OpenStreetMap) W tym miejscu uwięziona jest polska barka (źródło: rbb24.de, OpenStreetMap)

Jak wyjaśnił Thomas Krueger ze wspomnianego urzędu, statek zsunął się zbyt daleko na ląd i utknął na piaszczystej mieliźnie. Podczas akcji nastąpiła również awaria silnika jednego z lodołamaczy. - Stało się to w trakcie pracy - powiedział.

Na pomoc ruszą lichtugi

W kolejnym etapie użyte będą lichtugi, czyli małe jednostki pływające przeznaczone do rozładowywania statków w celu zmniejszenia zanurzenia. Mają pomóc w częściowym rozładowaniu barki, aby odzyskała pływalność. Przewozi ona 744 tony żwiru, z czego część musi zostać wyładowana.

Jeden warunek: musi roztopić się lód

Przed podjęciem kolejnej próby konieczne jest jednak, by roztopił się lód. - Musimy poczekać. W przeciwnym razie statki nie będą mogły pływać - podkreślił Krueger. Według prognoz kolejna akcja wyciągnięcia barki może nastąpić najwcześniej w przyszłym tygodniu.

Załoga pozostaje na pokładzie i ma zapewnione wystarczające zaopatrzenie. Policja wodna prowadzi dochodzenie w sprawie przyczyn zdarzenia.

Czytaj także:

Źródła: PAP/PolskieRadio24.pl/pb

Polecane

Wróć do strony głównej