Trump wskazuje odpowiedzialnego za trwanie wojny. Nie jest to Putin

Według amerykańskiego przywódcy to Ukraina, a nie Rosja, blokuje porozumienie pokojowe między oboma krajami. Ze słów Donalda Trumpa wynika, że Władimir Putin jest gotów na układ pokojowy, a Wołodymyr Zełenski nie. Prezydent USA wyraził swoją gotowość do spotkania z szefem ukraińskiego państwa podczas forum ekonomicznego w Davos.

2026-01-15, 06:52

Trump wskazuje odpowiedzialnego za trwanie wojny. Nie jest to Putin
Trump: Putin jest gotowy do zawarcia układu, Zełenski przeszkodą. Foto: PAP/EPA/Francis Chung/POOL

Brak pokoju w Ukrainie. Trump wskazuje odpowiedzialnego

Trump udzielił wywiadu agencji Reuters. Stwierdził, że prezydent Rosji gotów jest skończyć wojnę w Ukrainie, natomiast Wołodymyr Zełenski jest w tej kwestii bardziej powściągliwy. Ocenił, że Putin "jest gotowy do zawarcia układu", za to Ukraina jest na to gotowa mniej. Na pytanie, dlaczego negocjacje pod przewodnictwem Stanów Zjednoczonych nie zakończyły największego konfliktu lądowego w Europie od czasów drugiej wojny światowej, amerykański przywódca odparł: "Zełenski". - Musimy skłonić prezydenta Zełenskiego, żeby się zgodził - stwierdził.

Reuters zauważa, że te słowa sugerują ponowną frustrację postawą ukraińskiego prezydenta oraz to, że Trump jest "bardziej pesymistyczny" w stosunku do Zełenskiego. Jak zaznaczono, relacje obu polityków nie są stabilne, chociaż zdawały się w ubiegłym roku poprawiać.

Trump może spotkać się z Zełenskim

Prezydent USA zapowiedział też, że jeśli Wołodymyr Zełenski pojawi się na forum ekonomicznym w Davos, to może się z nim spotkać, aczkolwiek konkretnych planów jeszcze nie ma.

Pytany o sprawę gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy i czy opowiada się za ideą amerykańskich gwarancji w oparciu o dzielenie się informacjami wywiadowczymi, Trump zasygnalizował swoje poparcie. - Jeśli uda nam się coś zrobić, pomożemy. Tracą 30 tys. żołnierzy miesięcznie, razem z Rosją. Teraz Europa nam w tym pomoże - powiedział amerykański lider.

Trump: Zełenski nie ma kart

Temat gwarancji bezpieczeństwa był główną kwestią poruszaną podczas ubiegłotygodniowych obrad Koalicji Chętnych i przedstawicieli USA w Paryżu. Wysłannicy Trumpa Steve Witkoff i Jared Kushner przekonywali, że w Paryżu dokonano wielkich postępów w ustaleniach dotyczących gwarancji i że są one bardzo solidne. Trump dotąd sygnalizował jednak, że to Europa miałaby odgrywać główną rolę w zapewnianiu bezpieczeństwa Ukrainie. W wywiadzie dla "New York Times" ponownie stwierdził, że Zełenski "nie ma kart", a on - Trump - jest jedyną kartą przetargową w negocjacjach z Putinem.

Prezydent USA przekonywał też, że uważa, iż w razie zawarcia układu pokojowego Putin nie zdecyduje się na ponowną agresję, bo w przeciwnym razie nie udzielałby gwarancji Ukrainie.

Czytaj także:

Źródła: Reuters/PAP/ms

Polecane

Wróć do strony głównej