Donald Trump cofa zaproszenie. Rada Pokoju bez Kanady

Prezydent USA zwrócił się do kanadyjskiego premiera w mediach społecznościowych. Poinformował, że wycofuje zaproszenie do Rady Pokoju, "prawdopodobnie najbardziej prestiżowej Rady Liderów, jaka kiedykolwiek powstała".

2026-01-23, 07:25

Donald Trump cofa zaproszenie. Rada Pokoju bez Kanady
Donald Trump wycofał zaproszenie dla Kanady do Rady Pokoju. Foto: PAP/EPA/GIAN EHRENZELLER

W Radzie Pokoju zabraknie Kanady. "Dziękuję za uwagę"

Wcześniej informację o wystosowaniu zaproszenia potwierdził premier Kanady Mark Carney. Zapowiedział, że jego kraj nie będzie płacić za stałe miejsce w Radzie, co ma kosztować ponad miliard dolarów.

W nocy z czwartku na piątek na platformie Truth Social pojawił się wpis Donalda Trumpa. "Szanowny panie premierze Carney: niniejszym informuję, że Rada Pokoju wycofuje skierowane do pana zaproszenie dotyczące przystąpienia Kanady do najbardziej prestiżowej Rady Liderów, która kiedykolwiek powstała. Dziękuję za uwagę!" - napisał prezydent USA.

We wtorkowym przemówieniu na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos Carney powiedział m.in., że dawny porządek świata załamuje się, mocarstwa używają ekonomicznej integracji jako broni, a coraz bardziej widoczna jest tendencja niektórych państw, by dostosowywać się do wymogów silniejszych. Podkreślił jednak, że kraje średniej wielkości nie są bezsilne i mogą tworzyć sojusze. Wystąpienie Kanadyjczyka odbiło się szerokim echem w światowych mediach.

Zaproszenie dla prezydenta Nawrockiego

Rada Pokoju została zainaugurowana w kuluarach Światowego Forum Ekonomicznego w Davos i - według zapowiedzi amerykańskiej administracji - ma zajmować się m.in. mediacjami w konfliktach międzynarodowych, w tym w Strefie Gazy. Na czele gremium ma stanąć jego inicjator, czyli sam Donald Trump. Ma on wybierać państwa na trzyletnie kadencje, chyba że zapłacą ponad miliard dolarów w gotówce za stałe członkostwo. 

Wśród zaproszonych do Rady jest prezydent Polski Karol Nawrocki. Na obecnym etapie Polska nie przystąpiła jednak formalnie do gremium. Prezydent wyjaśnił, że wynika to z obowiązujących procedur, które wymagają zgody parlamentu oraz zaangażowania rządu.

Czytaj także:

Źródła: Polskie Radio/PAP/ms

Polecane

Wróć do strony głównej