Trump krytykuje władzę w Minneapolis. "Podżegają do buntu"
Prezydent USA Donald Trump zareagował na śmierć mężczyzny zastrzelonego podczas operacji agentów ICE w Minneapolis, oskarżając władze stanowe i miejskie o sprzyjanie chaosowi oraz brak wsparcia dla służb federalnych. Jego słowa stoją w sprzeczności z ustaleniami CNN, która informuje, że nie ma dowodów na odmowę pomocy ze strony lokalnej policji.
2026-01-25, 06:52
Trump reaguje na śmierć mężczyzny w Minneapolis podczas operacji ICE
Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump odniósł się na swojej platformie społecznościowej Truth Social do strzelaniny z udziałem agentów federalnych w Minnesocie, w której zginął mężczyzna.
"To jest broń napastnika, naładowana (z dwoma dodatkowymi pełnymi magazynkami!) i gotowa do użycia. O co w tym wszystkim chodzi? Gdzie jest miejscowa policja? Dlaczego nie pozwolono im bronić oficerów ICE (służby ds. imigracji i egzekwowania ceł)? Czy burmistrz i gubernator ich odwołali? Twierdzi się, że wielu z tych policjantów nie mogło wykonywać swojej pracy, że ICE musieli się sami bronić - To nie jest łatwe!" - napisał Trump, publikując zdjęcie broni.
Stwierdził, że gubernator Minnesoty Tim Walz i burmistrz Minneapolis Jacob Frey "podżegają do buntu". Nazwał ich "świętoszkowatymi politycznymi głupkami". "POZWÓLCIE NASZYM PATRIOTOM Z ICE WYKONYWAĆ SWOJĄ PRACĘ! 12 tys. nielegalnych imigrantów przestępców, wielu z nich agresywnych, zostało aresztowanych i wywiezionych z Minnesoty. Gdyby wciąż tam byli, widzielibyście coś dużo gorszego od tego, czego jesteście świadkami dzisiaj!" - dodał. Stwierdził również, nie podając żadnych dowodów, że wydarzenia te stanowią "przykrywkę" dla kradzieży i oszustw w tym stanie.
Doradca Trumpa Stephen Miller napisał na platformie X, że mężczyzna, który zginął w strzelaninie, to "krajowy terrorysta".
CNN: brak dowodów, że lokalne władze odmówiły pomocy agentom
Zastrzelony 37-letni mężczyzna, to pielęgniarz Alex Pretti. Powiadomiła o tym rodzina zabitego. Z kolei policja poinformowała, że mężczyzna miał pozwolenie na posiadanie broni.
Jak zaznaczyła stacja CNN, nie ma dowodów na to, że Walz i Frey odmówili lokalnej pomocy agentom federalnym. Komendant policji w Minneapolis Brian O’Hara powiedział CNN, że funkcjonariusze federalni próbowali uniemożliwić miejscowej policji dostęp do miejsca zdarzenia.
Amerykański resort bezpieczeństwa krajowego oświadczył, że agent, który w tym dniu śmiertelnie postrzelił mężczyznę w Minneapolis, oddał strzały w obronie własnej i w obawie o życie swoje oraz innych funkcjonariuszy.
Trump grozi użyciem Insurrection Act. Co to oznacza dla Minneapolis?
W połowie stycznia Trump zagroził użyciem ustawy o powstaniach zbrojnych (Insurrection Act) w Minnesocie. Ustawa ta pozwala na wykorzystanie wojska do pacyfikacji zamieszek. Napięcie społeczne w Minneapolis nasiliło się po śmierci 37-letniej kobiety, zastrzelonej na początku stycznia przez agenta ICE. Stało się to katalizatorem protestów i krytyki obecności federalnych służb w mieście.
Czytaj także:
- Biały Dom zaliczył wpadkę. Chodzi o zdjęcie Trumpa z pingwinem
- Iran ostrzega USA: każdy atak potraktujemy jak "wojnę totalną"
- Nieoficjalne: Nawrocki z ofertą dla Trumpa ws. Rady Pokoju
Źródło: PAP/nł