Bałtyk jak beczka prochu. "Tam wszystko się rozstrzygnie"

Zdaniem szefa niemieckiego resortu dyplomacji Morze Bałtyckie będzie kluczowym punktem w kwestii sprawdzenia możliwości wspólnej europejskiej obrony. Rosja regularnie sprawdza w tym regionie możliwości i odporność krajów na działania hybrydowe. 

2026-01-27, 08:53

Bałtyk jak beczka prochu. "Tam wszystko się rozstrzygnie"
Bałtyk. Foto: AFP/EAST NEWS

"Bałtyk jest punktem zapalnym"

Szef niemieckiej dyplomacji Johann Wadephul spotkał się w Sztokholmie ze swoją szwedzką odpowiedniczką Marią Malmer Stenergard. Podczas konferencji prasowej mówił m.in. o działaniach hybrydowych, którymi posługuje się Rosja. 

Wymienił w tym kontekście chociażby uszkadzanie kabli podmorskich, zakłócanie sygnału GPS, kampanie dezinformacyjne oraz rozmieszczanie floty cieni. - Jest to skierowane przeciwko nam - wskazał Wadephul. 

Polityk w rozmowie ze szwedzką stacją SVT stwierdził, że Morze Bałtyckie staje się teatrem intensywnych działań. - Cały obszar Morza Bałtyckiego jest niestety punktem zapalnym. Na Bałtyku rozstrzygnie się, czy Europa będzie w stanie trzymać się razem i wspólnie bronić - podkreślił. 

Europa obroni się sama?

Wskazał jednak, że państwa europejskie są na dobrej drodze do tego, aby samodzielnie - bez wsparcia ze strony USA - bronić się za pomocą konwencjonalnych metod. Zapytany o możliwość utworzenia europejskiego parasola nuklearnego stwierdził, że jest ostrożny w tej kwestii. 

Europa musi zdać sobie sprawę, że nie ma szybkiego rozwiązania i że przez niemały czas będziemy zależni od amerykańskiej ochrony przed atakiem bronią jądrową - wskazał. Rola Stanów Zjednoczonych w NATO stała się aktualnym tematem w związku z dążeniami prezydenta Donalda Trumpa do przejęcia Grenlandii od Danii. 

Sojusznicy wesprą Danię?

Wadephul i Stenergard zapewnili o ważności regionu Arktyki dla ich krajów. - Państwa o podobnych poglądach powinny zacieśnić współpracę w obliczu wyzwań dla integralności terytorialnej Danii - stwierdziła szefowa szwedzkiego MSZ.

Odniosła się w ten sposób do prośby, którą Dania skierowała do sojuszników. Kopenhaga apelowała o zwiększenie obecności wojskowej w rejonie Grenlandii. W połowie stycznia na wyspę udali się europejscy oficerowie - m.in. z Niemiec i Szwecji, aby omówić wspólne ćwiczenia, jednak wrócili już do swoich krajów. 

Czytaj także:

Źródło: PAP/egz

Polecane

Wróć do strony głównej