"Ptaki Madziara" zaatakowały w sekundę. Na Rosjan spadł deszcz dronów
Brygada "Spartanie" z Gwardii Narodowej Ukrainy, wspierana m.in. przez słynną 414. Brygadę "Ptaki Madziara", odparła szturm Rosjan pod Pokrowskiem. Nieprzyjaciel uderzył zarówno z powietrza (dronami), jak i na lądzie. W rozbiciu rosyjskich oddziałów skuteczne okazały się drony.
2026-02-01, 14:27
"Ptaki Madziara" zatrzymały Rosjan. Krwawy szturm pod Pokrowskiem
Rosjanie wspierali szturm z powietrza, uderzając 90 dronami (typu m.in. Shahed, Gerbera i Italmas), wystrzelonymi z rejonów Kurska, Briańska czy Primorsko-Achtarska. Nacierali też pojazdami, a także bardziej mobilnymi motocyklami i quadami. W ten sposób próbowali wykorzystać mgłę, by zbliżyć się do ukraińskich pozycji obronnych.
Mimo trudnych warunków atmosferycznych i pokaźnych sił przeciwnika, Ukraińcy za sprawą rozpoznania z powietrza namierzyli rosyjskie drony i oddziały. Następnie przeprowadzili precyzyjne natarcia z użyciem systemów dronowych, łącznie z niewielkimi bezzałogowcami FPV.
Rosjanie ponieśli wysokie straty
Ukraińska brygada zameldowała strącenie około 80 dronów, do tego zniszczenie 10 quadów, czterech motocykli i sześciu samochodów cywilnych. Rosjanie ponieśli liczne straty personalne - mowa zarówno o zabitych, jak i rannych.
Sytuacja na froncie w rejonie Pokrowska (źródło: Deep State) Przez dłuższy czas zacięte walki prowadzono wzdłuż linii Myrnohrad-Pokrowsk i w rejonie takich miejscowości jak Kotłyne, Udaczne czy Mołodecke. A także dalej - na obszarze w kierunku Iwanówki, Pidhorodnego i Rodynśkego.
Wcześniej Rosjanie mieli też stracić kilkadziesiąt lekkich pojazdów. Stało się to podczas próby ich przerzutu na podejściach do Pokrowska - relacjonuje portal Militarnyi.com, powołując się na informacje od ukraińskich żołnierzy. Część rosyjskiego sprzętu została namierzona między Pokrowskiem a miejscowością Szewczenko.
Czytaj także:
- Ukraiński "Wampir" zawisł nad Rosjanami. Potem wrzucił granat
- Rosjanie są odcięci od Starlinka. Elon Musk potwierdza
Źródła: Militarnyi.com/PolskieRadio24.pl/łl