Rosyjski kapitan skazany za śmierć marynarza. Wyrok po tragedii u wybrzeży Anglii

Brytyjski sąd uznał rosyjskiego kapitana Władimira Motina za winnego doprowadzenia do tragicznej kolizji na Morzu Północnym. W wyniku zderzenia statków w 2025 roku zginął 38-letni marynarz. Motin do końca procesu zaprzeczał swojej winie.

2026-02-02, 17:30

Rosyjski kapitan skazany za śmierć marynarza. Wyrok po tragedii u wybrzeży Anglii
Dym unoszący się ze statku towarowego MV Solong na Morzu Północnym, po zderzeniu z tankowcem MV Stena Immaculate 10 marca. Foto: Paul Ellis/East News

Proces rosyjskiego kapitana. Oskarżony o śmierć marynarza

Władimir Motin stanął przed sądem w Londynie w poniedziałek. Statek płynący pod portugalską banderą Solong, któremu dowodził 10 marca 2025 roku, staranował amerykański tankowiec Stena Immaculate u wschodnich wybrzeży Wielkiej Brytanii. Morze Północne objął wówczas ogromny pożar, spowodowany przewożonymi przez oba statki ładunkami wybuchowymi. Wiele służb specjalnych zostało zaangażowanych w akcję ratunkową, niestety nie wszystkich członków załogi udało się uratować. W wyniku skandalicznego zaniedbania kapitana, zginął 38-letni filipiński marynarz Mark Pernia, którego ciała nigdy nie odnaleziono.

Sąd uznał go za winnego, choć zaprzeczał zarzutom

59-letniemu rosyjskiemu kapitanowi zarzuca się nieumyślne spowodowanie śmierci w wyniku rażącego zaniedbania. Na pierwszym  przedprocesowym przesłuchaniu w Centralnym Sądzie Karnym w Londynie pojawił się za pośrednictwem łącza wideo z aresztu w Sankt-Petersburgu. Motin nie przyznał się do winy i postawionych mu zarzutów nieumyślnego spowodowania śmierci jednego z członków załogi. Za pomocą tłumacza jednoznacznie zaprzeczył wszystkim oskarżeniom na każdym etapie trwania procesu. Nie pomogło to w jego uniewinnieniu.

Prokuratura dementuje fałszywe doniesienia

Po zakończonym procesie w londyńskim sądzie Old Bailey Motin został skazany za nieumyślne pozbawienie życia Pernii. Prokuratura zaprzeczyła doniesieniom kapitana, jakoby systemy nawigacyjne miałyby nie działać. Twierdzenia dotyczące awarii systemu okazały się bezpodstawne. Według jednego z prokuratorów, Motin nie zrobił "absolutnie nic", aby zapobiec tragicznej kolizji. Pogwałcił wiele kompletnie podstawowych zasad protokołu bezpieczeństwa, pomimo tego nie wziął na siebie odpowiedzialności za wypadek na morzu.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/reutersconnect.com/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej