"Polityczny pogrzeb" odwołany? Keir Starmer utrzymuje władzę

Premier Keir Starmer odrzuca wezwania do dymisji po tym, jak wyszło na jaw, że nominowany przez niego ambasador w USA ma powiązania z aferą Jeffrey’a Epsteina. Sprawa wywołała falę krytyki w mediach i w parlamencie.

2026-02-10, 09:53

"Polityczny pogrzeb" odwołany? Keir Starmer utrzymuje władzę
Keir Starmer nie zamierza podać się do dymisji. Foto: Peter Nicholls/Reuters

Afera Epsteina w rządzie Wielkiej Brytanii

Premier Wielkiej Brytanii ogłosił, że nie zamierza ustępować w związku z kryzysem wokół kontrowersyjnej nominacji Petera Mandelsona na ambasadora w USA. Członek Izby Lordów miał mieć powiązania z Jeffreyem Epsteinem, co wywołało falę krytyki i polityczne napięcia.

Reporterzy czekający przed domem Petera Mandelsona w Londynie Reporterzy czekający przed domem Petera Mandelsona w Londynie

Keir Starmer odrzuca żądania dymisji. "Nie zamierzam odejść"

Afera wokół Keira Starmera szybko przerodziła się w kryzys personalny. W ciągu niespełna 24 godzin od ujawnienia kolejnych informacji dwóch z jego najbliższych współpracowników podało się do dymisji. W niedzielę rezygnację złożył szef sztabu Downing Street, Morgan McSweeney, a w poniedziałek dyrektor ds. komunikacji społecznej, Tim Allan. Premier został też pilnie wezwany do wyjaśnień przed posłami swojej partii, a część deputowanych otwarcie domagała się jego ustąpienia, argumentując, że stracił polityczny autorytet.

Starmer stanowczo odrzucił te żądania, podkreślając, że ma demokratyczny mandat do rządzenia. "Nie zamierzam odejść" - powtarzał, próbując opanować kryzys i odzyskać kontrolę nad sytuacją w klubie parlamentarnym. Podczas wystąpienia część posłów nagrodziła go oklaskami, dając wyraz poparcia, podobnie jak wcześniej uczynili to członkowie jego gabinetu.

Brytyjskie media: lojalność rządu utrzymuje Starmera przy władzy

Brytyjskie media zgodnie podkreślają, że kluczową rolę w utrzymaniu się premiera przy władzy odegrała jedność rządu. "The Independent" zauważa, że to lojalność ministrów uratowała Starmera przed politycznym upadkiem. "The Times" komentuje sprawę jeszcze ostrzej, pisząc: "Ci, którzy przyszli na polityczny pogrzeb Keira Starmera, zobaczyli odroczenie egzekucji". Z kolei "The Telegraph" ocenia, że premier przeszedł do ofensywy, a jego gabinet stanął za nim w zwartym szeregu.

Choć Starmer utrzymał stanowisko, kryzys znacząco osłabił jego pozycję i ujawnił głębokie napięcia w Partii Pracy. Teraz pozostaje pytanie, czy uda mu się odbudować autorytet i przywrócić jedność ugrupowania.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/IAR/KZ

Polecane

Wróć do strony głównej