Rada Pokoju Trumpa. Wielkie zapowiedzi, niewielka reprezentacja

Tylko pięciu przywódców państw potwierdziło jak dotąd udział w inauguracyjnym posiedzeniu Rady Pokoju prezydenta Donalda Trumpa, które w czwartek odbędzie się w Waszyngtonie. Polskę na spotkaniu będzie reprezentować szef biura polityki międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Marcin Przydacz.

Marek Wałkuski

Marek Wałkuski

2026-02-18, 06:46

Rada Pokoju Trumpa. Wielkie zapowiedzi, niewielka reprezentacja
Prezydent USA Donald Trump. Foto: NATHAN HOWARD/Getty AFP/East News

Rada Pokoju bez światowych liderów. Zapowiedzi Trumpa nie spełniły się

Donald Trump zapowiadał, że pierwsze posiedzenie Rady Pokoju zgromadzi największych światowych przywódców. Jednak, jak na razie, nie wygląda na to, aby miało tak być. Jak dotąd bowiem swoją obecność na spotkaniu potwierdzili przywódcy pięciu państw: Węgier, Albanii, Wietnamu, Indonezji oraz Rumunii - w charakterze obserwatora.

Pozostałe kraje mają być reprezentowane na niższym szczeblu. Jeszcze kilka dni temu mówiło się o obecności szefowej włoskiego rządu Georgii Meloni. Premier Włoch ostatecznie wysłała do Waszyngtonu ministra spraw zagranicznych. Na tym samym szczeblu ma być reprezentowana Białoruś. Ostateczna lista uczestników zostanie opublikowana przed spotkaniem.

Prezydent USA zapowiadał, że spodziewa się deklaracji wsparcia odbudowy Strefy Gazy na kwotę 5 miliardów dolarów. W tej chwili nie wiadomo, kto zdecydował się wyłożyć te pieniądze.

Posiedzenie Rady Pokoju nie odbędzie się w Białym Domu, lecz w położonym obok Departamentu Stanu Instytucie Pokoju, który Donald Trump nazwał swoim imieniem. Sam prezydent ma być na posiedzeniu przez około godzinę, po czym poleci na spotkanie z wyborcami w stanie Georgia.

Czytaj także:

Źródło: Marek Wałkuski/Polskie Radio/IAR

Polecane

Wróć do strony głównej