Rada Pokoju zapewni pokój? "Obserwowanie działań Trumpa skłania do ostrożności"

W czwartek w Waszyngtonie inauguracja Rady Pokoju. Rafał Tarnogórski, analityk z PISM uważa, że z oceną tego gremium trzeba się wstrzymać i poczekać na efekty. - Jeżeli rzeczywiście organizacja przyczyni się do wprowadzenia stałego i trwałego pokoju w Strefie Gazy, jeśli to się okaże sukcesem, jeżeli ten mandat, rozszerzony na jakieś inne konflikty, także okaże się działać z pożytkiem dla świata, wtedy może nie przyklasnę, ale uznam, że rzeczywiście jest to instrument, który (...) przyczynił się do tych celów, które sobie założył, czyli do budowania pokoju - powiedział.

2026-02-17, 21:58

Rada Pokoju zapewni pokój? "Obserwowanie działań Trumpa skłania do ostrożności"
Inauguracja Rady Pokoju odbędzie się w czwartek w Waszyngtonie . Foto: Evan Vucci/Associated Press/East News

Inauguracja Rady Pokoju w Waszyngtonie

W czwartek w Waszyngtonie ma dojść do inauguracji zainicjowanej przez prezydenta USA Donalda Trumpa Rady Pokoju ds. Strefy Gazy. Ceremonia podpisania Karty Rady odbyła się pod koniec stycznia w Davos i wzięli w niej udział przywódcy 17 krajów.

Prezydent USA pochwalił się w niedzielę na Truth Social, że członkowie rady zadeklarowali już wkład w wysokości ponad 5 mld dolarów na pomoc humanitarną i odbudowę Strefy Gazy. Jednak według szacunków Banku Światowego i ONZ z października ub. roku odbudowa Gazy będzie kosztować ponad 70 mld dolarów.

Inicjatywa powołania Rady Pokoju budzi kontrowersje i obawy, że może powstać jako alternatywa dla ONZ. Sam Donald Trump przyznał w rozmowie z dziennikarzami, że Rada mogłaby zastąpić tę organizację. Dodatkowo spór wywołuje lista zaproszonych przez Biały Dom uczestników - obok demokratycznie wybranych przywódców znaleźli się także autokraci, w tym Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka.

Posłuchaj

Rafał Tarnogórski, analityk z PISM gościem Magdaleny Skajewskiej (Świat w powiększeniu) 25:11
+
Dodaj do playlisty

Poczekajmy na efekty

Rafał Tarnogórski powiedział, że Rada Pokoju to zadziwiający organizm. - Starałem się znaleźć jakiś odpowiednik w historii czy wśród istniejących organizacji i nie udało mi się. To jest coś niezwykłego. To jest rodzaj implementacji, czyli wdrożenia rozwiązania znanego może prawu gospodarczemu, może prawu spółek, coś, co istnieje być może w prawie amerykańskim, na poziom prawa międzynarodowego, na poziom prawa publicznego - stwierdził.

Gość Polskiego Radia 24 uważa, że z oceną Rady Pokoju trzeba poczekać. - Jeżeli rzeczywiście organizacja przyczyni się do wprowadzenia stałego i trwałego pokoju w Strefie Gazy, jeśli to się okaże sukcesem, jeżeli ten mandat, rozszerzony na jakieś inne konflikty, także okaże się działać z pożytkiem dla świata, wtedy może nie przyklasnę, ale uznam, że rzeczywiście jest to instrument, który (...) przyczynił się do tych celów, które sobie założył, czyli do budowania pokoju - powiedział.

Rafał Tarnogórski przyznał jednak, że "obserwowanie pewnych działań pana prezydenta Trumpa skłania przynajmniej do ostrożności". - Po prostu poczekajmy, zobaczmy, czy te skutki będą równoznaczne z zamierzonymi - powiedział.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Magdalena Skajewska
Opracowanie: Paweł Michalak

Polecane

Wróć do strony głównej