Stan nadzwyczajny w Waszyngtonie. Powodem wyciek ścieków

Burmistrz Waszyngtonu Muriel Bowser ogłosiła stan nadzwyczajny po tym, jak do rzeki Potomak przedostały się setki milionów galonów nieoczyszczonych ścieków. Władze miasta zwróciły się do prezydenta Donalda Trumpa o uruchomienie federalnej pomocy, by przyspieszyć naprawy i pokryć koszty usuwania skutków awarii.

2026-02-19, 08:50

Stan nadzwyczajny w Waszyngtonie. Powodem wyciek ścieków
Burmistrz Waszyngtonu ogłasza stan nadzwyczajny po wycieku ścieków. Foto: Reuters

Burmistrz Waszyngtonu ogłasza stan nadzwyczajny po wycieku ścieków 

Burmistrz Washington, D.C. Muriel Bowser ogłosiła w środę stan nadzwyczajny i zwróciła się do prezydenta Donalda Trumpa o uruchomienie federalnych zasobów w związku z poważną awarią systemu kanalizacyjnego. W pierwszych dniach po pęknięciu rurociągu do rzeki Potomac River trafiło ok. 250 mln galonów nieoczyszczonych ścieków.

Władze miasta wnioskują o wydanie przez prezydenta federalnej deklaracji klęski żywiołowej, co umożliwiłoby pełny zwrot kosztów poniesionych przez miasto i lokalne przedsiębiorstwo wodociągowe DC Water. Deklaracja miałaby także zobowiązać Federal Emergency Management Agency (FEMA) do koordynacji działań między agencjami federalnymi, stanami i Dystryktem Kolumbii.

W planie jest również zaangażowanie U.S. Army Corps of Engineers w ocenę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej oraz ewentualne wsparcie ze strony Small Business Administration w razie strat gospodarczych. Jak podkreśliła zastępczyni burmistrza Lindsey Appiah, celem jest wykorzystanie wszystkich dostępnych zasobów, lokalnych i federalnych, aby usunąć skutki awarii i zabezpieczyć mieszkańców.

Duża skala wycieku i polityczne napięcia

Uszkodzeniu uległ 72-calowy rurociąg Potomac Interceptor, zainstalowany w latach 60. XX wieku. Do awarii doszło 19 stycznia, a w ciągu pierwszych pięciu dni do rzeki przedostały się ogromne ilości ścieków. Choć wyciek jest obecnie w dużej mierze opanowany, całkowita naprawa może potrwać miesiące. Władze zapewniają, że woda pitna jest bezpieczna, jednak osoby korzystające rekreacyjnie z rzeki proszone są o unikanie bezpośredniego kontaktu z wodą.

Sprawa wywołała również spór polityczny. Prezydent Trump w mediach społecznościowych krytykował sposób zarządzania kryzysem, obarczając odpowiedzialnością m.in. gubernatora Maryland Wes Moore. Tymczasem organizacje ekologiczne apelują o większą przejrzystość działań, regularne publikowanie danych z monitoringu oraz zabezpieczenie środków na ocenę szkód w ekosystemie rzeki.

Czytaj także:

Źródło: AP News/tw

Polecane

Wróć do strony głównej