Rozmowy pokojowe w Genewie. Zełenski ujawnił szczegóły
Prezydent Wołodymyr Zełenski stwierdził, że "negocjacje w sprawie porozumienia pokojowego w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie są bliżej końca w sferze wojskowej niż politycznej". We wtorek w Genewie odbyły się trójstronne rozmowy dotyczące zakończenia wojny.
2026-02-19, 10:50
Zełenski komentuje rozmowy w Genewie
Prezydent Ukrainy opinią na temat rozmów w Genewie podzielił się w mediach społecznościowych.
"Były dwie grupy: grupa wojskowa i polityczna. Jesteśmy bliżej zakończenia negocjacji w sferze wojskowej niż politycznej. Dlaczego? Dlatego, że wojskowi w formacie trójstronnym mówili o tym, jak opracować misję monitorowania zawieszenia broni, kiedy ono zostanie ustanowione, gdy kierunek polityczny otworzy te możliwości" - napisał Zełenski na swoim profilu w serwisie X.
Wyjaśnił, że podczas negocjacji omówione zostały szczegóły techniczne, dotyczące zawieszenia broni, a przede wszystkim roli Amerykanów, "ponieważ to oni będą odgrywać wiodącą rolę w monitoringu".
"Trudna dyskusja toczy się wokół roli Europejczyków. Dla nas ich rola ma duże znaczenie. Ważne jest, że mamy amerykańskich partnerów. Ale raz po raz podkreślam, że, moim zdaniem, potrzebujemy także europejskich przedstawicieli" - zaznaczył.
Zełenski oświadczył, że wie, iż "Amerykanie, a być może także niektórzy Europejczycy, omawiają z Rosją nowy dokument - między NATO a Rosją".
"Kiedy będą mieli taki dokument, będą mogli omawiać wszystko. Ale dla mnie ważne jest, aby omawiali z nami nasze potencjalne miejsce w NATO. Nie tylko z Rosjanami - z nami. Bo to dotyczy nas. Choć mogą robić to także bez nas. Być może czegoś nie wiemy. W każdym razie będziemy reagować na niespodzianki, jeśli się pojawią" - zapewnił.
Propaganda, historia i straty w ludziach - Zełenski odpowiada delegacji rosyjskiej
Zełenski odniósł się także do poglądów szefa delegacji rosyjskiej i doradcy Putina Władimira Miedinskiego, który neguje niepodległość Ukrainy i usprawiedliwia rosyjską agresję wobec niej.
"Nie potrzebuję wszystkich tych historycznych pogadanek, żeby zakończyć tę wojnę i przejść do dyplomacji. Bo to tylko taktyka przeciągania czasu. Przeczytałem nie mniej książek historycznych niż Putin. I wiele się nauczyłem. Wiem o jego kraju więcej, niż on wie o Ukrainie" - podkreślił.
Jego zdaniem Rosjanie nie wierzą w zapewnienia rządu rosyjskiego o sukcesach ich armii na froncie. Według słów prezydenta Ukrainy Rosja ponosi niemal same straty na polu walki - co przypłaca życiem swoich żołnierzy.
"Nawet ich publiczność - nacjonalistyczna, zradykalizowana część rosyjskiego społeczeństwa - nie ufa rządowi ani Putinowi. Bo widzą, że na polu walki nie ma żadnych udanych kroków. Teraz Rosja traci 30 tys. - 35 tys. wojskowych miesięcznie - zabitych lub ciężko rannych. Oni naprawdę płacą życiem 156 ludzi, aby okupować jeden kilometr naszej ziemi. A my także mamy swoje ofensywne kroki - i wtedy oni ponoszą straty" - oświadczył Zełenski.
Rozmowy odbyły się na kilka dni przed czwartą rocznicą rosyjskiej pełnoskalowej inwazji. Moskwa kontroluje około 20 procent terytorium Ukrainy, w tym Krym i część Donbasu. Kluczową osią sporu pozostaje kwestia kontroli nad wschodnimi regionami Ukrainy, z których Rosja żąda wycofania sił ukraińskich, na co Kijów się nie zgadza.
- Biały Dom reaguje na oskarżenia Zełenskiego. Wskazano nadrzędny cel Trumpa
- Koniec rozmów po 120 minutach. Co naprawdę wydarzyło się w Genewie?
- Ukraina, USA i Rosja przy jednym stole. Rozmowy wkraczają w kolejną fazę
Źródło: PAP/as