Drony uderzeniowe w Ukrainie ewoluują. "Rażą na coraz większych dystansach"
Tereny przyfrontowe w Ukrainie usłane są włóknami światłowodów. Gubią je niewielkie drony uderzeniowe używane przez obie strony. W ostatnich miesiącach niemal wszystkie tego typu bezzałogowce na polu walki przeszły na sterowanie za pomocą cienkich przezroczystych nici - informuje korespondent Polskiego Radia w Ukrainie Paweł Buszko.
Paweł Buszko
2026-02-19, 13:29
Drony ze światłowodem
W pierwszych latach wojny niewielkie kwadrokoptery uderzeniowe były sterowane radiowo. Ustąpiły jednak miejsca dronom kierowanym światłowodem, który rozwijany jest ze specjalnej szpuli. - Takie drony mogą razić ludzi i sprzęt na coraz większych dystansach - tłumaczy Polskiemu Radiu ukraiński wojskowy Trofim, który wrócił z linii frontu w obwodzie zaporoskim.
Żołnierz nadmienia, że "średnio taka szpula ma nici na około 30 kilometrów". Jak dodaje, "skuteczność takich dronów jest bardzo duża, a jedyny sposób ich zatrzymania to fizyczne złapanie nici i jej rozerwanie, ale do tego trzeba odwagi".
Ukraińscy żołnierze mocują ładunek do drona ze sterowaniem światłowodowym (Fot. Reuters) Niebezpiecznych kwadrokopterów jest tak dużo, że kilkudziesięciokilometrowy obszar wokół linii frontu nazywany jest zoną śmierci. Tam cały teren usłany jest cienkimi przezroczystymi przewodami. Ukraińscy żołnierze podkreślają, że zarówno oni, jak ich wrogowie cały czas udoskonalają i modyfikują używane przez siebie drony, a front staje się polem walki zdalnie sterowanych bezzałogowców.
- Atak dronów na rosyjski magazyn paliw. Potężny pożar blisko granicy
- Rzeź Rosjan pod Pokrowskiem. "Nie ma już frontu, nie wiemy, gdzie jest wróg"
- Ukraińcy zdemolowali dwa bataliony NATO. WSJ ujawnia
Źródło: Polskie Radio/Paweł Buszko/łl