Sikorski ostrzega przed wetem ws. SAFE. "To byłoby sprzeniewierzenie"
Wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski wypowiedział się krytycznie o możliwym wecie prezydenta do ustawy wdrażającej program SAFE. - Byłoby to szokującym sprzeniewierzeniem się swojej roli konstytucyjnej - komentuje.
Beata Płomecka
2026-02-23, 10:13
Sikorski: Nawrocki powinien dbać o polskie wojsko
To unijny fundusz pożyczkowy w wysokości 150-ciu miliardów euro, który ma dozbroić Europę. Polska ma z niego otrzymać prawie 44 miliardy euro. Szef polskiej dyplomacji przestrzegał w Brukseli przed wetem i próbą blokowania tych pieniędzy.
- Byłoby to poddaniem się presji Nowogrodzkiej, a nie wypełnieniem swojego obowiązku konstytucyjnego, jakim jest bycie zwierzchnikiem sił zbrojnych, dbanie o nowoczesne polskie wojsko. Byłoby to szokującym sprzeniewierzeniem się swojej roli konstytucyjnej - powiedział minister Sikorski.
Polskie projekty SAFE
Polska chce z pieniędzy z funduszu SAFE zrealizować ponad 130 projektów. To między innymi Tarcza Wschód, bezzałogowce, systemy antydronowe, amunicja wielokalibrowa, przeciwlotnicze zestawy rakietowe i armatohaubice. Są też projekty zwiększające cyberbezpieczeństwo i wspierające ochronę infrastruktury krytycznej. Fundusz SAFE oferuje tanie pożyczki na korzystnych warunkach. Spłata kredytu zacznie się za 10 lat i będzie rozłożona do 2070 roku.
Sikorski komentuje kwestie pożyczki dla Ukrainy. "Pozostają nieubłagani"
Oburzające, ale nie zaskakujące - tak wicepremier, szef MSZ Radosław Sikorski skomentował blokowanie przez Węgry unijnej pożyczki dla Ukrainy. Chodzi o 90 miliardów euro. Pierwszą ratę Kijów powinien otrzymać w kwietniu, bo wtedy skończą się pieniądze w budżecie.
Ta sprawa jest dziś (23.02) jednym z tematów spotkania unijnych ministrów spraw zagranicznych w Brukseli. Szef polskiej dyplomacji przypomniał, że Węgry blokują też wypłatę pieniędzy z Europejskiego Funduszu Pokojowego dla krajów, które dozbrajają Ukrainę. Między innymi Polska czeka na wypłatę prawie dwóch miliardów złotych.
"To była kwestia, o którą zabiegałem w relacjach z Węgrami. Niestety pozostają nieubłagani, nie chcą, aby kraje, które pomagają Ukrainie, mogły pomagać jej więcej. Takie używanie agendy europejskiej do prowadzenia walki politycznej w kraju i to w sytuacji, gdy się propagandą nastawiło własne społeczeństwo przeciwko walczącej Ukrainie jest moim zdaniem złamaniem solidarności europejskiej, do której jesteśmy zobowiązani przez traktat w Lizbonie" - powiedział minister spraw zagranicznych.
Radosław Sikorski nawiązał też do historii. "To, co mnie szokuje, to fakt, że przecież Ukraina broni się przed potęgą armii rosyjskiej, a Węgrzy kiedyś doświadczyli, jak to jest. Budapeszt został dwukrotnie najechany w XX wieku, raz przez Armię Czerwoną. Spodziewałbym się znacznie większego poczucia solidarności Węgier z Ukrainą" - podkreślił szef polskiej dyplomacji.
Węgry zapowiedziały, że nie zgodzą się na unijną pożyczkę dla Ukrainy w wysokości 90-ciu miliardów euro dopóki Kijów nie wznowi przesyłu rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń. Ukraińskie władze tłumaczą, że ropociąg został zniszczony podczas rosyjskich ataków. Zapowiadają, że wkrótce go naprawią.
- Kolejne weto Nawrockiego. "Trudno oczekiwać racjonalności"
- Manewr polityczny Kaczyńskiego. "Ma odwrócić uwagę od sporów"
- Sikorski odpiera zarzuty ws. SAFE. "Są granice mojej tolerancji dla głupoty"
Źródło: Polskie Radio/Beata Płomecka