Z obawą patrzą na Grenlandię. Mają dosyć gróźb Trumpa i chcą do UE

Islandia chce przyspieszyć referendum w sprawie przystąpienia do UE - podał serwis Politico, powołując się na rozmowy z osobami zaznajomionymi ze sprawą. Głosowanie, planowane wcześniej na 2027 roku, może odbyć się już w sierpniu tego roku.

2026-02-23, 14:58

Z obawą patrzą na Grenlandię. Mają dosyć gróźb Trumpa i chcą do UE
Żołnierze patrolujący teren portu w Nuuk. Foto: MADS CLAUS RASMUSSEN/AFP/East News

Islandia chce przyspieszyć referendum w sprawie przystąpienia do UE

Rządząca koalicja w Reykjavíku obiecała przeprowadzić referendum w sprawie wznowienia rozmów akcesyjnych z UE do 2027 roku. Jednak harmonogram ten został przyspieszony w obliczu wstrząsów geopolitycznych, w tym decyzji Waszyngtonu o nałożeniu ceł na Islandię oraz groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa dotyczących aneksji Grenlandii.

Oczekuje się, że islandzki parlament poinformuje w ciągu kilku najbliższych tygodni o dacie głosowania w sprawie rozmów z Unią. Decyzja ta nastąpiła po serii wizyt unijnych polityków na Islandii i przedstawicieli islandzkich władz w Brukseli.

Groźby ze strony USA. Islandia bliżej Unii?

Rozmowy na temat pogłębienia stosunków z Islandią i potencjalnego wznowienia negocjacji akcesyjnych rozpoczęły się jeszcze przed powrotem Donalda Trumpa na stanowisko prezydenta USA. Jednak narastające groźby ze strony Stanów Zjednoczonych - w tym żart Billy'ego Longa, kandydata Trumpa na ambasadora w Islandii, że kraj ten stanie się 52. stanem USA, a on zostanie jego gubernatorem - sprawiły, że temat stał się jeszcze pilniejszy.

- Myślę, że czterokrotne wymienienie Islandii w przemówieniu Trumpa na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos z pewnością skupiło uwagę odbiorców - powiedział w rozmowie z Politico urzędnik z UE, znający sytuację. Jak przyznał "musi to być niepokojące dla małego kraju".

Choć Islandia złożyła wniosek o członkostwo w UE w 2009 roku, w szczytowym momencie kryzysu finansowego, to prace zostały zamrożone w 2013 roku, gdy gospodarka szybko się odradzała, a ekonomiści ostrzegali przed potencjalnym rozpadem strefy euro. Jednak w ciągu ostatniej dekady sytuacja geopolityczna uległa znaczącej zmianie.

Islandia. Strategiczny "punkt" na północnym Atlantyku

Islandia leży w strategicznie ważnym miejscu na północnym Atlantyku, tuż na południe od koła podbiegunowego. Nie ma armii, a jej bezpieczeństwo opiera się na członkostwie w NATO oraz dwustronnej umowie obronnej z USA, zawartej w 1951 roku.

Potencjalne korzyści z członkostwa dla Islandii w UE dotyczą raczej bezpieczeństwa niż skutków ekonomicznych. Islandia ma piąty najwyższy PKB na mieszkańca na świecie, co sprawia, że przystąpienie do UE jest dla niej mniej atrakcyjne niż dla innych krajów, ubiegających się o członkostwo we Wspólnocie.

Czytaj także:

Źródła: Politico/PolskieRadio24.pl/mg

Polecane

Wróć do strony głównej