Pierwsze słowa Putina po ataku na Ukrainę. Po tym orędziu świat zamarł
24 lutego 2022 roku o świcie Władimir Putin wystąpił w rosyjskiej telewizji i ogłosił rozpoczęcie "specjalnej operacji wojskowej" na Ukrainie. Reszta jest już historią.
2026-02-24, 05:34
Wystąpienie Putina 24 lutego 2022. Tak ogłosił wojnę w Ukrainie
24 lutego 2022 roku o godzinie czwartej rano czasu polskiego, szóstej czasu moskiewskiego, Władimir Putin wygłosił telewizyjne orędzie, w którym poinformował o rozpoczęciu "specjalnej operacji wojskowej" w Ukrainie. W swoim przemówieniu przekonywał, że tzw. ludowe republiki Donbasu zwróciły się do Rosji o pomoc.
- W związku z tym (...) postanowiłem przeprowadzić specjalną operację wojskową. Jej celem jest ochrona osób, które od ośmiu lat są ofiarami nadużyć, ludobójstwa ze strony reżimu kijowskiego, a w tym celu będziemy dążyć do demilitaryzacji i denazyfikacji Ukrainy, a także do postawienia przed sądem tych, którzy popełnili liczne krwawe zbrodnie na ludności cywilnej, m.in. na obywatelach Federacji Rosyjskiej - powiedział.
Odnosząc się do kwestii bezpieczeństwa, podkreślał, że współczesna Rosja pozostaje jednym z najpotężniejszych mocarstw nuklearnych, nawet po rozpadzie ZSRR i utracie części potencjału. Ostrzegał, że bezpośredni atak na Rosję doprowadzi do klęski i tragicznych konsekwencji dla potencjalnego agresora. Zapewniał jednocześnie, że Moskwa nie pozwoli Ukrainie na posiadanie broni jądrowej. Deklarował także, że plany Kremla nie obejmują okupacji terytoriów ukraińskich ani narzucania czegokolwiek siłą.
Putin przekonywał, że Rosja "nie mogła zrobić inaczej". - Dzisiejsze wydarzenia nie są związane z chęcią naruszenia interesów Ukrainy i narodu ukraińskiego. Wiążą się z ochroną samej Rosji przed tymi, którzy wzięli Ukrainę jako zakładników i próbują użyć jej przeciwko naszemu krajowi i jego mieszkańcom. Powtarzam, nasze działania są samoobroną przed grożącymi nam zagrożeniami i przed jeszcze większą katastrofą niż ta, która ma miejsce dzisiaj - wskazywał.
Putin obwinił NATO i Kijów
Stwierdził, że NATO "rok po roku bezceremonialnie stwarza fundamentalne zagrożenia, rozszerzając się na wschód i zbliżając swoją infrastrukturę wojskową do granic Rosji". Odpowiedzialność za ewentualny rozlew krwi przypisywał władzom w Kijowie, twierdząc, że to one poniosą konsekwencje dalszej eskalacji. Podkreślał przy tym, że w jego ocenie "sprawiedliwość i prawda stoją po stronie Rosji", a państwa zachodnie określał mianem "imperium kłamstw".
Putin wyraził przekonanie, że rosyjscy żołnierze profesjonalnie i odważnie wypełnią swój obowiązek. Jednocześnie zaapelował do ukraińskich wojskowych o natychmiastowe złożenie broni i powrót do domów.
Kilka minut po zakończeniu przemówienia rosyjskie wojska rozpoczęły zmasowane ataki na cele w różnych częściach kraju - od Kijowa po Charków i Odessę, rozpoczynając pełnoskalową inwazję.
Czytaj także:
- Cztery lata wojny na Ukrainie. "Kwestia sprzymierzeńców Rosji"
- Trump wywiera presję na Kijów zamiast na Rosję? "Ze względów wizerunkowych"
- Rosja wykrwawia się pod Czasiw Jarem. Traci czołgi, działa i magazyny
Źródło: Polskie Radio/nł