Julio Iglesias chce przeprosin i odszkodowania. W tle zarzuty o molestowanie seksualne
Julio Iglesias żąda przeprosin i odszkodowania od wicepremierki i ministry pracy Hiszpanii Yolandy Diaz, która oskarżyła piosenkarza o "wykorzystywanie seksualne" i "niewolnictwo" w stosunku do jego byłych pracownic. Hiszpańska prokuratura umorzyła sprawę przeciwko Iglesiasowi.
2026-02-25, 08:30
Julio Iglesias domaga się przeprosin i odszkodowania
Julio Iglesias to hiszpański piosenkarz i kompozytor, jeden z najlepiej sprzedających się artystów w historii muzyki popularnej. Nagrywał w wielu językach i sprzedał około 300 milionów płyt na całym świecie. Teraz głośno jest o tym, że jego prawnicy zarzucają liderce lewicowego bloku Sumar wygłoszenie obraźliwych - ich zdaniem - oświadczeń pod adresem piosenkarza.
"Kobiety nie będą więcej milczeć"
Wicepremierka i ministra pracy Hiszpanii Yolanda Diaz oskarżyła go we wpisie w sieciach społecznościowych o "wykorzystywanie seksualne" i "niewolnictwo" w stosunku do byłych pracownic. Adwokaci domagają się "publicznego sprostowania" ze strony Diaz, a także wypłacenia piosenkarzowi odszkodowania "w rozsądnie ustalonej wysokości w oparciu o rozmiar szkody wyrządzonej w wyniku rozpowszechnienia znieważających i oszczerczych treści".
"Bronię pracujących kobiet przed każdym, kto narusza ich godność oraz prawa i nie zamierzam przestać tego robić" - poinformowała we wtorek Diaz na platformie Bluesky. "Kobiety nie będą więcej milczeć" - napisała.
Czytaj także:
- Ksiądz molestował pięciu chłopców. Zapadł wyrok
- Seksualne materiały z udziałem dzieci. Alarmujące dane
- Dziekan z UW stracił stanowisko. W tle oskarżenia o molestowanie
"Przerażające zeznania byłych pracownic Julio Iglesiasa"
Na początku stycznia hiszpańska prokuratura wszczęła postępowanie przeciwko 82-letniemu obecnie Iglesiasowi. Oskarżenia pod adresem piosenkarza wysunęły jego dwie byłe pracownice. Do zdarzeń, które były przedmiotem postępowania, miało dojść pomiędzy styczniem a październikiem 2021 r. w rezydencjach w Dominikanie i na Bahamach. "Przerażające zeznania byłych pracownic Julio Iglesiasa. Wykorzystywanie seksualne i niewolnictwo ze strukturą władzy opartej na ciągłej agresji" - napisała wówczas Diaz w sieciach społecznościowych.
Pod koniec stycznia hiszpańska prokuratura umorzyła sprawę. W jej ocenie sądy hiszpańskie nie mają kompetencji do rozpatrzenia sprawy.
Źródło: PAP/hjzrmb