Izrael zbombardował cele w Libanie. Wielu zabitych i rannych
31 osób zabitych i 149 rannych - to najnowszy bilans nocnego uderzenia Izraela na Liban. Ta liczba prawdopodobnie wzrośnie, bo Izrael zapowiedział właśnie kolejną falę ataków.
2026-03-02, 08:50
Izrael uderzył w Bejrut po ostrzale rakietowym Hezbollahu
Ataki rozpoczęły się w nocy z niedzieli na poniedziałek (z 1 na 2 marca) po tym, jak Hezbollah wystrzelił rakiety w kierunku Izraela, przechwycone przez tamtejszą obronę przeciwrakietową. Lider Hezbollahu Naim Kassem w niedzielnym przemówieniu zapowiadał, że jego organizacja pomści śmierć ajatollacha Alego Chameneiego.
Izrael najpierw zaatakował południe Libanu i dolinę Bekaa, a około godziny drugiej w nocy - także stolicę kraju, Bejrut. Zbombardowana została południowa dzielnica Dahieh, zamieszkiwana przez szyitów i kontrolowana przez Hezbollah. Na jej ulicach wytworzyły się korki, część spośród około pół miliona mieszkańców uciekała do bezpieczniejszych dzielnic Bejrutu, na północ kraju i w góry. W samym Bejrucie zginęło przynajmniej 20 osób, a prawie setka została ranna.
W pałacu prezydenckim zbiera się właśnie libańska Wysoka Rada Bezpieczeństwa, złożona między innymi z prezydenta i premiera. Obaj potępili zaangażowanie Hezbollahu w wojnę i narażenie bezpieczeństwa całego kraju. Premier Nawaf Salam niemal natychmiast zapowiedział, że nastąpią aresztowania tych, którzy próbują zdestabilizować kraj i "wciągnąć go w kolejną awanturę".
Z powodu nocnych ataków i groźby wojny, w całym Libanie zostały dziś zamknięte szkoły, a lotnisko w Bejrucie zawiesiło wszystkie loty.
Czytaj także:
- UE uruchamia mechanizm kryzysowy. Będzie plan ewakuacji z Bliskiego Wschodu?
- Słup dymu przy ambasadzie USA, eksplozje w Tel-Awiwie [RELACJA]
- Precyzyjne ataki USA i Izraela w Iranie. "Ktoś z reżimu musi współpracować"
Źródło: IAR/asz