Precyzyjne ataki USA i Izraela w Iranie. "Ktoś z reżimu musi współpracować"
USA i Izrael zabiły w nalotach kluczowe postacie irańskiego reżimu. - Taki atak, z taką precyzją nie byłby możliwy - zresztą tak samo jak w Wenezueli - jeżeli ktoś z wewnątrz reżimu nie współpracowałby - ocenił w Polskim Radiu 24 senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Kwiatkowski.
2026-03-02, 07:26
Najważniejsze informacje w skrócie:
- USA i Izrael prowadzą naloty na cele w Iranie
- W atakach zginął ajatollah Ali Chamenei, a także kluczowi dowódcy
- - Zaskoczeniem była precyzja tego ataku - powiedział Krzysztof Kwiatkowski
OGLĄDAJ. Krzysztof Kwiatkowski (KO) gościem Grzegorza Frątczaka
Trwa trzecia doba amerykańsko-izraelskiego ataku na Iran, Teheran próbuje odpowiedzieć ogniem. W operacji zginęło trzech amerykańskich żołnierzy. Głośne eksplozje, poprzedzone wyciem syren alarmowych, rozległy się w poniedziałek nad ranem w Jerozolimie i Tel Awiwie. Eksplozje i syreny alarmowe odnotowano także w ZEA, Bahrajnie i Kuwejcie. Donald Trump przyznał, że liczy na powtórzenie w Iranie scenariusza z Wenezueli. Prezydent USA stwierdził też, że sobotni atak amerykańsko-izraelski wyeliminował większość potencjalnych następców zabitego ajatollaha Chameneiego.
- Dla mnie zaskoczeniem była precyzja tego ataku - przyznał Krzysztof Kwiatkowski i zwrócił uwagę na precyzyjne uderzenia w początkowej fazie. - Jeżeli Amerykanom i Izraelowi udaje się wyeliminować i najwyższego przywódcę, ale kluczowych także dowódców - bo i ministra obrony narodowej, szefa sztabu, szefa wywiadu, poszczególnych jednostek - to pokazuje, że doskonale był ten atak przygotowany - dodał. Zaznaczył, że Izrael mówi wprost, że to jego uderzenie przyczyniło się do zabicia ajatollaha Alego Chameneia.
Gość Polskiego Radia 24 wyraził opinię, że "taki atak, z taką precyzją nie byłby możliwy - zresztą tak samo, jak w Wenezueli - jeżeli ktoś z wewnątrz reżimu nie współpracowałby". - Nie wiemy, czy z USA, czy z Izraelem - wskazał. Podkreślił, że nie ma wątpliwości, że jacyś przedstawiciele reżimu przekazali kluczowe informacje umożliwiające "identyfikację celów" do bombardowań.
Posłuchaj
Krzysztof Kwiatkowski gościem Grzegorza Frątczaka (24 Pytania) 15:50
Dodaj do playlisty
Scenariusz jak w Wenezueli
Pytany o przyszłość Iranu i dalsze, już nie wojskowe, a polityczne kroki, senator ocenił, że "zarówno Amerykanie, jak i Izrael oczekują, że dojdzie do jakiejś formy dialogu z przedstawicielami reżimu", podobnie jak w Wenezueli. Jego zdaniem na razie kontynuowane będą ataki powietrzne, aż do czasu osiągnięcia celów militarnych.
Polityk stwierdził, że mało prawdopodobna jest interwencja wojsk lądowych. Zauważył, że armia Iranu - choć pozbawiona teraz obrony przeciwlotniczej - to nadal 600 tys. żołnierzy, 200 tys. elitarnej Gwardii Strażników Rewolucji.
Kwiatkowski zaznaczył, że liczy na upadek reżimu w Iranie, lub przynajmniej jego "poluzowanie". - Reżim od kilkudziesięciu lat finansuje działania grup terrorystycznych na całym Bliskim Wschodzie, ingerując w sytuację w różnych państwach - przypomniał. - Atak Hamasu na Izrael, w wyniku którego zginęło tysiące obywateli i dużą grupę porwano, to jest też inspiracja Iranu - dodał.
Czytaj także:
- Donald Trump o wojnie z Iranem. "Potrwa do czterech tygodni"
- Dron uderzył w bazę RAF na Cyprze. "Sytuacja jest wciąż dynamiczna"
- Wojna na Bliskim Wschodzie. Jarosław Sellin: eliminowany jest sojusznik Rosji
Źródło: Polskie Radio 24
Prowadzący: Grzegorz Frątczak
Opracowanie: Filip Ciszewski