Wielkie święto w Wilnie. Startuje 423. Jarmark Kaziukowy
Kilometry straganów, piernikowe serca, koncerty oraz setki handlowców z krajów bałtyckich i z Polski. W Wilnie rozpoczyna się 423. Jarmark Kaziukowy, który potrwa do niedzieli.
Kamil Zalewski
2026-03-05, 19:45
Jarmark Kaziukowy w Wilnie
Wileńskie Kaziuki to jeden z najstarszych corocznych jarmarków rzemieślniczych w Europie oraz jeden z największych w krajach bałtyckich. Udział weźmie w nim ponad 1200 certyfikowanych rzemieślników i producentów żywności m.in. z Litwy oraz krajów ościennych, w tym z Polski. Stragany będą ustawione wzdłuż alei Giedymina, a także na innych ulicach Starego Miasta.
Organizatorzy zapewniają, że klimat jarmarku będzie jak zwykle niepowtarzalny i zapowiadają wiele atrakcji. Odwiedzający centrum litewskiej stolicy usłyszą między innymi odgłosy kręcących się kół garncarskich i rzemieślników wyrabiających swoje wyroby. Na miejscu będzie można także spróbować swoich sił w tkactwie czy pieczeniu sękacza - tradycyjnego ciasta, które jest jednym z kulinarnych symboli Litwy oraz Suwalszczyzny w Polsce.
Na jarmarku będzie można kupić także inne lokalne wypieki, litewskie wędliny i wędzone ryby, a także tradycyjny czarny chleb. Co roku wielką popularnością cieszą się piernikowe serca, kwas chlebowy oraz obwarzanki smorgońskie. Na Placu Łukiskim będzie można spróbować również gorących dań takich jak kartacze, nazywane na Litwie cepelinami. Wszystkiemu towarzyszyć będą występy miejscowych muzyków ubranych w stroje ludowe.
Wileńskie palmy
Kaziuki to także miejsce, gdzie można nabyć prawdziwą palmę wileńską. Palmiarki, które je wiją, to przede wszystkim Polki z podwileńskich miejscowości. - Rozróżniamy kilka rodzajów palmy wileńskiej - wyjaśnia palmiarka Agata Granicka. - Najbardziej tradycyjna to wałeczek kwiatów ułożonych we wzory. To tak zwana ruszczycówka, którą rozpropagował na początku XX wieku malarz Ferdynand Ruszczyc. Palmy mogą mieć też inne kształty - dodaje.
Kaziuki w Wilnie Tradycyjna palma ma około 30 centymetrów długości, ale na Kaziukach wyplatane są także mniejsze palemki. Ich ceny są zróżnicowane, zazwyczaj od kilku do nawet kilkunastu euro. Od kilku lat trwają starania o wpisanie palmy wileńskiej na listę niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO. Oryginalne rękodzieło na wileńskich Kaziukach oznaczone jest specjalnymi certyfikatami, które posiadają również wileńskie palmiarki.
Turyści z Polski
Eglė Girdzijauskaitė, dyrektorka komunikacji w agencji Go Vilnius, zajmującej się promocją miasta, podkreśla, że wydarzenia takie jak Kaziuki cieszą się dużą popularnością wśród polskich turystów. - Wilno jest blisko i łatwo tu przyjechać. Kultura miasta jest wyjątkowa i atrakcyjna dla polskich podróżnych. Gości zachwyca wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO barokowe Stare Miasto, wąskie uliczki i historyczna architektura przypominająca czasy Wielkiego Księstwa Litewskiego. To historia, którą Polacy bardzo dobrze rozumieją i czują, bo przecież jest ona wspólna dla obu naszych narodów - mówi Polskiemu Radiu.
Jak dodaje, z Polski do Wilna można wygodnie dojechać pociągiem. - Pociągi z Krakowa i Warszawy kursują codziennie w obu kierunkach. W grudniu czas podróży skrócił się o godzinę. Teraz z Warszawy do Wilna można dojechać w siedem i pół godziny. W przyszłości podróż będzie jeszcze krótsza. Do siatki połączeń dołączyły także kierunki ze Szczecina i Suwałk - zaznacza Eglė Girdzijauskaitė.
Kaziuki w Wilnie Historia Kaziuków sięga początku XVII wieku, gdy na ołtarze wyniesiono królewicza Kazimierza Jagiellończyka, który został patronem Wielkiego Księstwa Litewskiego. Jego relikwie spoczywają w Bazylice Archikatedralnej św. Stanisława i św. Władysława w Wilnie.
Źródło: Polskie Radio/Kamil Zalewski