Iga Świątek przemówiła. To dlatego skreczowała w Madrycie

Iga Świątek poinformowała o powodach kreczu w meczu trzeciej rundy turnieju WTA 1000 w Madrycie z Ann Li. Polska tenisistka przyznała, że od trzech dni zmaga się z infekcją wirusową i zdradziła swoje plany na najbliższy czas.

2026-04-25, 19:25

Iga Świątek przemówiła. To dlatego skreczowała w Madrycie
Iga Świątek mówi, dlaczego skreczowała w Madrycie. Foto: TOMASZ BARANSKI/REPORTER/East News
Czytaj więcej:

Iga Świątek zdradziła powody kreczu w turnieju w Madrycie

Iga Świątek wycofała się z meczu trzeciej rundy turnieju w Madrycie przeciwko Ann Li przy stanie 0:3 w decydującym secie. Po zakończeniu spotkania tenisistka spotkała się z dziennikarzami i wyjaśniła powody swojej decyzji. — Ostatnie trzy dni czułam się okropnie. Złapałam jakiegoś wirusa — powiedziała Polka.

Zawodniczka poinformowała, że choroba dotknęła również inne uczestniczki zawodów. — W niektórych godzinach czułam się w porządku, w innych fatalnie. Słyszałam, że wśród innych zawodniczek również coś dzieje, więc wirus jest "ze środka". Jestem pewna, że w ciągu kilku dni będę już zdrowa, ale potrzebuję nieco odpoczynku, bo nie mam zupełnie energii — przekazała Świątek.

Mimo złego samopoczucia tenisistka zdecydowała się przystąpić do sobotniego spotkania. — Wczoraj czułam się jeszcze gorzej i myślałam, że dzisiaj będzie lepiej. Być może i było, ale nie na tyle, żeby rozegrać mecz. Wiedziałam, że będzie ciężko, ale chciałam spróbować — zaznaczyła zawodniczka, dodając: — Tym razem było gorzej. Raczej nie chcecie usłyszeć o objawach.

Polska tenisistka zapowiedziała wyjazd ze stolicy Hiszpanii

Czwarta rakieta świata przyznała, że wierzyła w zwycięstwo aż do rozpoczęcia trzeciej partii. — W pierwszym i drugim secie wciąż czułam, że mam szansę. Potem, w trzecim, zaczęłam odczuwać lekkie zawroty głowy i brak koordynacji ruchowej. Nie mogłam nic pić, bo ciągle czułam się pełna, a poziom energii drastycznie spadł — opisała sytuację z końcówki meczu.

Tenisistka opowiedziała także o najbliższych planach przed kolejnym startem w Rzymie. — Pewnie wyjedziemy z Madrytu, bo warunki tutaj są zupełnie inne. Nie ma to większego znaczenia, bo mamy dużo czasu na regenerację — podsumowała Iga Świątek, wyrażając rozczarowanie z powodu przedwczesnego zakończenia turnieju, przed którym czuła, że jest w dobrej formie.

Źródło: PolskieRadio24.pl/Przegląd Sportowy Onet/mg

Polecane

Wróć do strony głównej