Świetlista "kula ognia" nad Niemcami. Meteoryt przebił dach domu
Mieszkańcy zachodnich Niemczech byli w niedzielę wieczorem świadkami niecodziennego zjawiska. Fragment meteorytu wpadł w atmosferę Ziemi, spłonął, a później rozpadł się na kawałki. Zdarzeniu towarzyszyły świetliste ślady na niebie, niektórzy mieszkańcy zgłaszali także służbom ratunkowym, że słyszeli głośne wybuchy. Kawałki skały uderzyły w dom w rejonie Koblenz. Według służb ratunkowych nikomu nic się nie stało.
2026-03-09, 10:30
Świetlista "kula ognia" na niebie. "Leciała szybciej niż odrzutowiec"
Do niecodziennego wydarzenia doszło w niedzielę wieczorem w zachodniej Europie, główne w kilku rejonach zachodnich Niemiec - Nadrenii-Palatynatu, Nadrenii Północnej Westfalii i Kraju Sary. Służby ratunkowe odebrały setki telefonów o pędzącym po niebie świetlistym obiekcie, były też doniesienia o głośnych odgłosach przypominających wybuch.
Świadkowie opisywali zjawisko jako bardzo jasny, błyskający i szybko przemieszczający się punkt światła z wyraźnym śladem - ogonem. Opowiadali o "jasnym błysku światła" i "kuli ognia". Choć samo zjawisko było widoczne dość krótko - w zależności od relacji od kilku do kilkunastu sekund, ślad po meteorycie utrzymywał się na niebie nawet kilka minut.
- Widziałem coś lecącego z zawrotną prędkością, zdecydowanie cztery razy szybciej niż odrzutowiec - opowiada świadek zdarzenia, Giuliano Krienen, cytowany przez Tagesschau. Trzy do czterech minut później rozległ się głośny huk.
Szybko jednak okazało się, że to nie bombardowania, a tzw. bolid - fragment meteorytu, który z ogromną prędkością leciał w kierunku Ziemi. W wyniku tarcia o cząsteczki atmosfery skała podgrzewała się do bardzo wysokich temperatur, płonęła, i dzieliła się na kawałki - stąd świetlisty ślad.
"Kula ognia" uderzyła w niemiecki dom. Dziura w dachu i bałagan na podłodze
Kosmiczny głaz nie spłonął całkowicie. Niemieckie media donoszą w poniedziałek o jego pozostałościach, które spadły na ziemię i uderzyły w zabudowania. Nieduże szkody odnotowano m.in. w Koblencji, gdzie kawałek kamienia wybił w dachu dziurę wielkości piłki nożnej i wpadł do jednego z pomieszczeń. Podłoga pokryta była kamieniami, piaskiem i pyłem.
Na szczęście nikt nie został ranny, bo domownicy byli w tym czasie w innym pokoju. Straż pożarna Koblencji wykluczyła zagrożenie chemiczne lub radioaktywne. Specjaliście sprawdzili resztki ciała niebiskiego i niczego nie znaleźli, co dało sygnał, że sytuacja jest bezpieczna. Uszkodzenia dachów spowodowane odłamkami meteorytu odnotowano również w regionach Eifel i Hunsrück.
Czytaj także:
- Meteoryt z Marsa sprzedany za ponad 5 mln dolarów
- Astronomowie "zgubili" kometę. Miała zderzyć się z Ziemią
- Fragmenty Merkurego na Ziemi? Dwa meteoryty pod lupą naukowców
Źródła: Polskie Radio/mbl