Setki milionów baryłek ropy trafi na rynek. Jest decyzja MAE. Ceny paliw spadną?

Kraje zrzeszone w Międzynarodowej Agencji Energetyczne uzgodniły, że udostępnią rezerwy ropy naftowej. Na rynek trafi 400 mln baryłek - przekazała w komunikacie MAE.

2026-03-11, 15:31

Setki milionów baryłek ropy trafi na rynek. Jest decyzja MAE. Ceny paliw spadną?
Kraje MEA zgodziły się rzucić na rynek strategiczne zapasy ropy naftowej by przeciwdziałać wzrostom cen ropy. Foto: Reuters

Strategiczne zapasy ropy trafią na rynek. Kraje MAE chcą zbić ceny

Uwolnienie 400 mln baryłek ropy z zapasów krajów MAE jest odpowiedzią na gwałtowne wzrosty cen surowca, odczuwalne także przez kierowców na stacjach paliw, związane w atakiem USA i Izraela na Iran. Teheran odpowiedział nie tylko ogniem, ale także blokadą cieśniny Ormuz. Przez ten wąski przesmyk przechodzi około 20–30 proc.  światowego morskiego transportu ropy naftowej, czyli w latach 2024-2025 średnio ponad 20 mln baryłek dziennie.

Decyzja o rzuceniu na rynek strategicznych zapasów zapadła jednogłośnie przez 32 kraje członkowskie - przekazała w komunikacie Międzynarodowa Agencja Energii. - Wyzwania rynku ropy naftowej, wobec których stoimy, są bezprecedensowe w skali, dlatego cieszę się, że kraje członkowskie MAE odpowiedziały pilnym i wspólnym działaniem w niespotykanej wcześniej skali - przekazał cytowany przez Agencję jej dyrektor wykonawczy Fatih Birol.

Kraje MAE uwalniają zapasy ropy. Szósta taka interwencja w historii

W zasobach strategicznych krajów zrzeszonych w MAE znajduje się ponad 1,2 miliarda baryłek ropy naftowej, a kolejne 600 mln objętych jest zobowiązaniem rządowym. Ogłoszona w środę interwencja na rynkach jest szóstą w historii MAE. Poprzednie miały miejsce w latach 1991, 2005, 2011 oraz dwukrotnie w 2022 roku.

"Konflikt na Bliskim Wschodzie, który rozpoczął się 28 lutego 2026 roku, utrudnił przepływ ropy przez Cieśninę Ormuzką, a wolumeny eksportu ropy i rafinowanych produktów stanowią obecnie mniej niż 10 proc. poziomu sprzed konfliktu. To zmusza rafinerie w całym regionie do zamknięcia lub ograniczenia znacznej ilości produkcji" - zaznacza MAE. 

Czytaj także: 

Źródła: Polskie Radio/Reuters/mbl

Polecane

Wróć do strony głównej