Zełenski chce spotkania z Trumpem. W tle umowa na 50 mln dolarów

Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że konieczne jest bezpośrednie spotkanie z prezydentem Stanów Zjednoczonych, ponieważ wiele kluczowych kwestii dotyczących współpracy i wojny z Rosją pozostaje nierozstrzygniętych - podała agencja Interfax-Ukraina, powołując się na sobotnią rozmowę szefa państwa z dziennikarzami.

2026-03-15, 11:12

Zełenski chce spotkania z Trumpem. W tle umowa na 50 mln dolarów
Wołodymyr Zełenski i Donald Trump. Foto: JIM WATSON/AFP/East News

Zełenski: potrzebne jest spotkanie z Trumpem

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zaznaczył, że dotychczas nie prowadził rozmów z prezydentem USA Donaldem Trumpem na temat sankcji wobec Rosji. - Ale zna on ukraińskie stanowisko. Sądzę, że mamy wiele spraw do omówienia: negocjacje (pokojowe z Rosją - red.), drony i Bliski Wschód - powiedział.

Ukraiński prezydent zwrócił również uwagę na planowaną współpracę z USA przy produkcji bezzałogowców. - Chciałem podpisać umowę na sumę blisko 35-50 mln dolarów. Mieliśmy takie możliwości produkcyjne. Jest to umowa dronowa na długie lata - wskazał. Dodał przy tym, że propozycję zawarcia tego typu umowy przedstawił stronie amerykańskiej już blisko rok temu. Do tej pory nie otrzymał jednak odpowiedzi ze strony Stanów Zjednoczonych.

Ukraina wysłała drony do Jordanii. Iran grozi odwetem

Prezydent Zełenski na początku tygodnia poinformował, że Ukraina wysłała drony przechwytujące i zespół specjalistów od dronów do Jordanii, aby pomóc w obronie amerykańskich baz wojskowych. Iran oskarżył Ukrainę o pomoc Izraelowi i zagroził odwetem.

Ebrahim Azizi, przewodniczący komisji bezpieczeństwa narodowego irańskiego parlamentu, powiedział, że "upadająca Ukraina, wspierając izraelski reżim dronami, w rzeczywistości uczestniczy w wojnie", dodając, że zgodnie z artykułem 51. Karty Narodów Zjednoczonych Iran może uznać terytorium Ukrainy "za uzasadniony cel".

Prezydent Ukrainy zapewnił, że jego państwo z nim nie walczy. Zaznaczył, że Kijów wysłał do krajów Bliskiego Wschodu trzy ekipy specjalistów, aby przeprowadziły tam ekspertyzy, dotyczące zwalczania dronów. - Wysłaliśmy trzy poważne ekipy. Każda z nich to dziesiątki ludzi. To nie jest historia o trzech osobach, które gdzieś pojechały, żeby coś tam pokazać. Trzy ekipy, które wyleciały, mają przeprowadzić ekspertyzy i pokazać, jak to powinno wyglądać - powiedział.

Rośnie zapotrzebowanie na systemy antydronowe

Według agencji UNIAN, w związku z eskalacją działań wojennych na Bliskim Wschodzie i ataków irańskich dronów na infrastrukturę energetyczną i wojskową państw Zatoki Perskiej, gwałtownie wzrosło zainteresowanie systemami antydronowymi, które wcześniej budowali ukraińscy rusznikarze. Niektóre kraje prowadzą już negocjacje w sprawie ich zakupu lub współpracy z ukraińskimi producentami.

Tymczasem prezydent USA Donald Trump w publicznych wypowiedziach niejednokrotnie kwestionował skuteczność ukraińskich dronów i twierdził, że armia amerykańska ich nie potrzebuje.

Czytaj także:

Źródło: PAP/nł

Polecane

Wróć do strony głównej