Trump przedstawił NATO żądania. "Inaczej czeka ich bardzo zła przyszłość"
Prezydent USA Donald Trump zażądał od sojuszników wsparcia amerykańskiej operacji mającej przywrócić swobodę żeglugi w cieśninie Ormuz. Ostrzegł przy tym, że jeśli państwa NATO nie zaangażują się w działania, Sojusz czeka "bardzo zła przyszłość".
2026-03-16, 06:59
USA chcą międzynarodowej koalicji ws. cieśniny Ormuz
W wywiadzie dla "Financial Times" Donald Trump stwierdził, że oczekuje realnej pomocy od partnerów wojskowych. Zasugerował również, że może przełożyć planowane spotkanie z przywódcą Chin, Xi Jinpingiem, aby skłonić Pekin do wsparcia operacji zabezpieczającej transport morski w regionie.
Jak informował z kolei "The Wall Street Journal", administracja Trumpa przygotowuje ogłoszenie międzynarodowej koalicji morskiej. Jej celem byłoby eskortowanie statków handlowych przepływających przez cieśninę Ormuz - jeden z najważniejszych szlaków transportu ropy na świecie.
Według dziennika kilka państw już zadeklarowało gotowość udziału w misji. Nie jest jednak jasne, czy operacja rozpocznie się jeszcze w trakcie trwającego konfliktu na Bliskim Wschodzie, czy dopiero po zakończeniu działań zbrojnych.
Trump oczekuje pomocy NATO
Trump mówił o sprawie także dziennikarzom na pokładzie samolotu Air Force One. Podkreślił, że skoro Stany Zjednoczone wspierają sojuszników w kwestii Ukrainy, oczekuje od nich podobnego zaangażowania w operację w rejonie Ormuz. - Zawsze pomagaliśmy NATO. Wspieramy ich w sprawie Ukrainy. Choć to, co się tam dzieje, nie ma na nas bezpośredniego wpływu, bo dzieli nas ocean. A teraz ciekawe, które państwo pomoże nam w tak drobnym przedsięwzięciu jak utrzymanie otwartej trasy przez Ormuz - powiedział.
Czytaj także:
- Czarny deszcz spadł na Iran. Mieszkańcy w śmiertelnym niebezpieczeństwie
- Atak na żołnierzy ONZ w Libanie. Ostrzelano siły pokojowe
Zapytany o konkretny zakres pomocy, prezydent USA odpowiedział krótko: "cokolwiek będzie potrzebne". Według niego europejscy sojusznicy mogliby wysłać przede wszystkim okręty do zwalczania min morskich, których - jak podkreślił - państwa europejskie posiadają więcej niż USA.
Trump zasugerował również udział sił specjalnych. Miałoby to obejmować wysłanie oddziałów komandosów do zwalczania irańskich operacji prowadzonych z użyciem dronów i min morskich wzdłuż wybrzeża Iranu.
Krytyka Wielkiej Brytanii i presja na Chiny
Trump szczególnie krytycznie wypowiedział się o postawie Wielkiej Brytanii. - Wielką Brytanię uważa się za najbliższego sojusznika, ale kiedy poprosiłem ich o pomoc, nie chcieli przyjść - powiedział. Dodał, że Londyn zaproponował wysłanie dwóch okrętów dopiero po tym, gdy - jak stwierdził - zdolności Iranu do zagrożenia zostały już w dużej mierze ograniczone. - Potrzebujemy tych okrętów przed zwycięstwem, a nie po nim - zaznaczył.
Prezydent USA podkreślił także, że wsparcia w zabezpieczeniu żeglugi oczekuje również od Chiny. Zaznaczył, że chciałby zobaczyć konkretne działania jeszcze przed planowaną wizytą w Pekinie pod koniec marca.
Jak zauważył "Financial Times", wypowiedzi Trumpa padły w dniu spotkania amerykańskiego sekretarza skarbu Scotta Bessenta z chińskim wicepremierem He Lifengiem w Paryżu. Rozmowy dotyczyły przygotowań do nadchodzącego szczytu USA-Chiny.
Źródła: Polskie Radio/PAP