Rosja w szoku po decyzji Polski ws. archeologa. "Potwory"

Kreml zareagował bardzo krytycznie na decyzję Polski o ekstradycji rosyjskiego archeologa Aleksandra Butiagina do Ukrainy. Jeden z polityków z okupowanego Krymu określił sędziów, którzy podjęli tę decyzję "potworami". 

2026-03-19, 10:26

Rosja w szoku po decyzji Polski ws. archeologa. "Potwory"
Podczas rozprawy sąd zgodził się na ekstradycję Aleksandra Butiagina do Ukrainy. Foto: Marcin Obara/PAP

Prowadził nielegalne badania

Zarzuty wobec Butiagina obejmują przede wszystkim zniszczenie stanowiska archeologicznego na Krymie. Ponadto Ukraina oskarża go o prowadzenie nielegalnych badań na terenie okupowanego przez Rosję obwodu. 

Decyzja polskiego sądu o ekstradycji na razie nie jest prawomocna. Ponadto adwokat Butiagina zapowiedział złożenie zażalenia. Najprawdopodobniej jednak nie zmieni to wyroku, a archeolog trafi w ręce ukraińskiego wymiaru sprawiedliwości. 

Rosja komentuje decyzję polskiego sądu

Deputowany z okupowanego Krymu Michaił Szeremet określił rozprawę ekstradycyjną jako "średniowieczny proces". Wystosował przy tym szereg zarzutów pod adresem polskich sądów - w tym m.in. upolitycznienie. Zresztą samych sędziów, którzy zdecydowali o ekstradycji Butiagina nazwał "potworami"

Do sprawy odniosła się także Ewa Mierkaczowa z kremlowskiej rady do spraw praw człowieka. Według niej poprzez ekstradycję Polska złamała międzynarodowe porozumienia. Jak wskazała, nie wydaje się innemu państwu człowieka, jeśli wiadomo, że grozi mu prześladowanie z powodów politycznych.

Rosyjscy politycy i prokremlowscy działacze szeroko odnoszą się do decyzji polskiego sądu. W swoich komentarzach nie wspominają jednak o tym, że Rosja napadła na Ukrainę i okupuje część jej terytorium. 

Czytaj także:

Źródło" Polskie Radio/Maciej Jastrzębski/egz

Polecane

Wróć do strony głównej