Sprawa rosyjskiego archeologa. Ekstradycji póki co nie będzie
Na razie nie wiadomo, jak zakończy się sprawa Aleksandra Butiagina - przebywającego w Polsce rosyjskiego archeologa - ekstradycji którego domaga się Ukraina. Warszawski sąd okręgowy odroczył decyzję w tej sprawie. Postępowanie zostanie wznowione, gdy ustali się nowy skład sędziowski.
2026-01-15, 15:52
Archeolog zniszczył zabytek? Tak twierdzą Ukraińcy i wnoszą o ekstradycję
Sąd Okręgowy w Warszawie odroczył decyzję o ekstradycji Aleksandra Butiagina do Ukrainy po wniosku obrońców Rosjanina. Domagają się oni wyłączenia prowadzącego sprawę sędziego Dariusza Łubowskiego, obawiając się o jego bezstronność. Sprawa została odroczona bezterminowo, do czasu wyznaczenia innego sędziego.
Wniosek o ekstradycję Aleksandra Butiagina złożyli ukraińscy śledczy. Zarzucają mu, że prowadził wykopaliska w kompleksie "Starożytne miasto Myrmekjon" w Kerczu na Krymie bez wymaganych pozwoleń i umyślnie zniszczył zabytek. Straty szacowane są na ponad 200 milionów hrywien , czyli ponad 16,7 miliona złotych.
Czytaj także:
Archeolog poszukiwany w Ukrainie. Obrońca odpiera argumenty Kijowa
Obrońca archeologa adwokat Adam Domański powiedział w przerwie rozprawy, że jego klient dowodził przed sądem, że nie dopuścił się zarzucanych mu czynów, a prace archeologiczne prowadził od lat 90., mając wszystkie wymagane zgody. - Wskazał, że jest on człowiekiem nauki i jego prace były pracami dla ludzkości, i do 2014 roku żadnych problemów, związanych z tymi pracami nie było. Natomiast po wydarzeniach geopolitycznych, które miały wówczas miejsce, nie miał możliwości pozyskiwania zgody władz ukraińskich na dalsze prace archeologiczne, w związku z czym zgody te były wydawane przez właściwe organy Federacji Rosyjskiej - wyjaśnił.
Mecenas Rosjanina dodał, że Aleksandr Butiagin nie zgodził się na ekstradycję, ponieważ, jak twierdzi, nie mógłby liczyć na rzetelny proces sądowy, a także zagrażać by to mogło jego życiu i zdrowiu.
Posłuchaj
Natomiast prokurator Irena Nogajska powiedziała, że według niej nie zachodzą przesłanki, by odmówić ekstradycji Rosjanina. - Złożyliśmy wniosek w przedmiocie stwierdzenia prawnej dopuszczalności wydania pana Butiagina do Ukrainy. Nie widzimy przesłanek, które by skutkowały niedopuszczalnością jego wydania - wskazała.
Czytaj także:
- Rosja reaguje na aresztowanie naukowca. "To skandal"
- Badania archeologiczne na Westerplatte. Odkryto tysiące cennych artefaktów
Źródła: Polskie Radio/PAP/mbl