Putin planuje ogromną mobilizację. Chce rzucić do walki 400 tys. żołnierzy

Rosja planuje zakrojoną na szeroką skalę mobilizację. Według Ukrainy chodzić może o nawet 400 tys. powołań do wojska. Według wywiadu Kijowa zwiastuje to kolejne operacje ofensywne.

2026-03-19, 15:30

Putin planuje ogromną mobilizację. Chce rzucić do walki 400 tys. żołnierzy
Putin potrzebuje żołnierzy. Planuje ogromną mobilizację. Foto: IMAGO/Vitaly Timkiv/Imago Stock and People/East News

Potężna mobilizacja w Rosji. Nawet 400 tys. osób

Informacje o planowanej przez Kreml ogromnej mobilizacji przekazał głównodowodzący ukraińskiej armii gen. Ołeksandr Syrski. Z jego relacji wynika, że w najbliższym czasie Moskwa planuje powołać do armii 400 tys. osób

Jednocześnie wojskowy poinformował, że wraz z poprawą pogody na froncie obserwowany jest wzrost aktywności wrogich jednostek. Zwiększa się m.in. ilość prowadzonych przez Rosję szturmów, a co za tym idzie, również jej straty. 

Liczby dają do myślenia. Dane strony ukraińskiej wskazują, że w ubiegły wtorek padł tegoroczny rekord eliminacji rosyjskich żołnierzy. Tylko w ciągu jednej doby Moskwa straciła 1700 wojskowych. Na tę sumę składają się zarówno zabici, jak i ranni. Straty ponosi jednak również Ukraina. Kijów uzupełnia straty w swoich oddziałach, mobilizując co miesiąc ok. 30 tys. żołnierzy.  

Przerwa w negocjacjach pokojowych

W czwartek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow poinformował, że trójstronne negocjacje pokojowe między Ukrainą, Stanami Zjednoczonymi i Rosją zostały przerwane. Ma to związek z wydarzeniami wokół wojny w Iranie. 

Grupy negocjacyjne miały spotkać się na początku marca w Abu Zabi, jednak ze względu na sytuację na Bliskim Wschodzie obecnie nie jest to bezpieczny kierunek. Rozmowy zostały przeniesione na nieokreślony termin. 

Nie wiadomo kiedy, ani gdzie odbędzie się kolejna runda negocjacji. Równolegle Ukraina i Rosja prowadzą ze Stanami Zjednoczonymi indywidualne rozmowy. Warto jednak zauważyć, że w przypadku Moskwy dialog dotyczy w szerszym stopniu kwestii gospodarczych, a nie zakończenia konfliktu. 

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Paweł Buszko/Maciej Jastrzębski/egz

Polecane

Wróć do strony głównej