Rosja nie ma kim uzupełniać strat? Putin ma plan, sięgnie po "mięso armatnie"
Władimir Putin zamierza wprowadzić ograniczony pobór z rezerwy do armii i już przygotowuje pod to grunt - ocenia Instytut Studiów nad Wojną. Rosja wyczerpuje dotychczasowe metody uzupełniania strat w armii. Według ISW Rosja od jesieni wprowadza odpowiednie prawo, umożliwiające ściganie za krytykę takich działań rządu.
2026-02-20, 12:59
Rosja musi uzupełnić straty w armii. Przejrzano plan Putina?
Według ISW Kreml przygotowuje się do zmian w uzupełnianiu armii co najmniej od jesieni 2025 roku. Instytut wylicza jako potwierdzenie tej tezy szereg uchwalonych od tamtej pory aktów prawnych. Jak czytamy, w październiku 2025 roku Rada Ministrów Rosji zatwierdziła projekt ustawy, który zezwalałby Rosji na wysyłanie rezerwistów z aktywnej rezerwy do misji poza Rosję bez oficjalnego ogłoszenia przez Kreml mobilizacji lub stanu wojny.
Z kolei 4 listopada 2025 roku Putin podpisał dekret zezwalający rosyjskiej armii na przeprowadzanie poboru przez cały rok, a nie tylko dwa razy w roku. A 8 grudnia 2025 r. wydano dekret upoważniający do przymusowego powołania do wojska nieokreślonej liczby rosyjskich rezerwistów nieaktywnych, którzy w 2026 r. przejdą obowiązkowe "zgromadzenia wojskowe" w wojsku, FSB, gwardii czy służbach ratowniczych.
Putin chce uniknąć szoku
Władze boją się jednak reakcji społeczeństwa - oceniają analitycy. ISW zauważa, że 18 lutego Duma Państwowa przyjęła w pierwszym czytaniu projekt ustawy, który ma wzmocnić środki zapobiegawcze przeciwko "zniekształcaniu prawdy historycznej" i "uchylaniu się od obowiązku obrony Ojczyzny". Według instytutu nie chodzi o nic innego, jak możliwość ścigania krytykujących pobór z rezerwy. Deputowany Anatolij Wyborny, tłumaczył, że chodzi o to, aby unikanie służby dla rosyjskiej "Ojczyzny" postrzegano jako "społecznie nieakceptowalne". Do tego w ostatnich dniach Kreml ogranicza działanie Telegramu. ISW uważa, że tu również chodzi o ograniczenie krytyki działań rządu.
- Częściowe powołanie 300 000 rezerwistów we wrześniu 2022 roku doprowadziło do szeroko zakrojonej reakcji wewnętrznej i eksodusu z kraju około 700 000 do 900 000 ekonomicznie mobilnych Rosjan - twierdzi ISW. I przywołuje szacunki urzędników w Rosji, według których gospodarka będzie potrzebowała co najmniej 2,4 miliona dodatkowych pracowników do 2030 roku. A rosyjski przemysł wytwórczy ma niedobór około 800 000 pracowników, a w handlu, budownictwie i usługach brakuje około 1,5 miliona pracowników.
Zaś Rosja z trudem uzupełniała straty na polu walk dotychczasowymi metodami. Przez większość wojny tempo rekrutacji w Rosji ledwo pokrywało miesięczne straty - szacuje ISW. Zauważa, że agencja Bloomberga poinformowała 11 lutego, powołując się na zachodnich urzędników, że Rosja poniosła około 9000 więcej ofiar na polu bitwy, niż była w stanie uzupełnić w styczniu 2026.
Brak możliwości uzupełniania wojsk to byłby cios w teorię zwycięstwa Putina, który gra na czas i chce wytrwale wyczerpywać Zachód i Ukrainę - czytamy w analizie ISW.
- Panika na Białorusi. Masowo wzywają do wojska. "Czegoś takiego jeszcze nie było"
- Ukraina nakłada sankcje na Łukaszenkę. Podpisano dekret
- Do Polski wleciały obiekty z Białorusi. Wojsko wydało komunikat
Źródła: ISW/Zerkalo/nnne