Potężny słup czarnego dymu. Ogień pożera rosyjskie terminale
Nad wybrzeżem Rosji unosi się potężny słup czarnego dymu. Największe rosyjskie terminale naftowe nad Morzem Bałtyckim - Ust-Ługa i Primorsk - nadal płoną po atakach dronów.
2026-03-28, 13:14
Słupy dymu nad Rosją
Przez trzy dni drony atakowały terminale ropy naftowej nad Morzem Bałtyckim Ust-Ługę i Primorsk. Dym znad Ust-Ługi widać z odległości kilkudziesięciu kilometrów, na przykład z estońskiej Narwy. Z kolei pożar w Primorsku obserwowali strażnicy graniczni z Finlandii.
Atak zmusił port Ust-Ługa i pobliski port Primorsk do wstrzymania przeładunków ropy naftowej i produktów naftowych. Reuters szacuje, że możliwość eksportu ropy po ostatnich atakach Ukrainy na te terminale, a także np. na czarnomorski Noworosyjsk, została ograniczona o 40 procent.
Ataki i pożary od kilka dni
Mieszkańcy okolic Primorska i Ust-Ługi nagrali wiele filmów dokumentujących eksplozje i ataki dronów. W okolicy ataków unosi się czarny dym. Potężne kłęby dymu widoczne są z satelity. Pożar zarejestrował także system NASA FIRMS.
Zdjęcia satelitarne pokazują spore zniszczenia. Według interpretujących je kanałów OSINT co najmniej jedno stanowisko przeładunkowe w Ust-Łudze uległo całkowitemu spaleniu, a drugie uszkodzeniu. Pożar objął też zbiorniki, magazyny, ramy przeładunkowe.
Primorsk, który jest w stanie eksportować ponad milion baryłek ropy naftowej dziennie, jest głównym odbiorcą sztandarowego rosyjskiego surowca - ropy Urals - i wysokiej jakości oleju napędowego.
Eksport do Azji, niepokoje Norwegii
- Rosja budowała jedyny na świecie lodołamacz, uzbrojony w rakiety. Został zniszczony
- Wielki deal Łukaszenki i Trumpa? USA mają kupić cenne złoże, w pakiecie linie lotnicze
Źródło: PolskieRadio24.pl/X/Reuters/The Barents Observer