Atak dronów nad Bałtykiem. Estonia ogłasza alarm
Ukraina zaatakowała dronami obwód leningradzki w Rosji. Piąty raz trafiono w port Ust-Ługa, ucierpiały też obiekty w miejscowości Mołodcowo. Estońskie wojsko, po wykryciu aktywności w przestrzeni powietrznej swojego kraju, wydało ostrzeżenie o zagrożeniu z powietrza.
2026-03-31, 07:43
- Tajemnicze loty do Rzeszowa. Niemiecki kolos i amerykański "książę" na miejscu
- Rosja ukryła sprzęt za 100 mln dol. Skończył jako płonący wrak
- Dodaj na Wielkanoc do jajek i sałatki. To niepozorne warzywo ma wielką moc
- Już jutro zaczyna się kosmiczny maraton. Trzy niezwykłe zjawiska nad Polską
Ust-Ługa pod ostrzałem. Estonia reaguje alarmem powietrznym
Gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko poinformował o zniszczeniach w porcie w Ust-Łudze. Dodał, że poszkodowani trafili do szpitala. Jest wśród nich dwójka dzieci. Przekazał też, że Rosjanie zniszczyli 38 dronów. Odłamki bezzałogowców trafiły m.in. w budynki mieszkalne i szkołę w Mołodcowie.
Tymczasem estońskie wojsko ogłosiło ostrzeżenie o zagrożeniu z powietrza. Wydano je po wykryciu aktywności w przestrzeni powietrznej tuż za granicą kraju, która mogła stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa. Mieszkańcom części kraju zalecono pozostanie w domach, a w przypadku zauważenia dronów - szukanie schronienia.
Jak relacjonowały lokalne media, w różnych częściach kraju słyszano odgłosy myśliwców NATO. Około godziny piątej nad ranem czasu polskiego przekazano komunikat, że zagrożenie minęło. Przedstawiciel estońskich sił zbrojnych Uku Arold, cytowany przez portal ERR, potwierdził, że kilka dronów wleciało do Estonii i zostało wykrytych zarówno przez systemy radarowe, jak i przez myśliwce. Zaznaczył przy tym, że nad terytorium Estonii nie zestrzelono żadnego z nich.
Ust-Ługa kolejny raz zaatakowana
Ukraina od dwóch tygodni regularnie atakuje Ust-Ługę. W porcie nad Bałtykiem uszkodzony został terminal naftowy oraz magazyny paliwa. Dym z pożarów snuje się nad okolicznymi miejscowościami i dociera do Petersburga. Ukraińcy uszkodzili także instalacje portowe w Primorsku oraz kilku innych miejscowościach obwodu leningradzkiego.
Rosyjscy niezależni eksperci zwracają uwagę, że utrudnienia w przeładunku ropy zrywają cały łańcuch produkcyjny. Jak podkreślają, taka sytuacja może doprowadzić do konieczności czasowego zamknięcia niektórych szybów naftowych, a następnie do przestojów w rafineriach. Rosja wykorzystuje pieniądze ze sprzedaży ropy i gazu na finansowanie wojny z Ukrainą.
- Ściana ognia, porażająca skala zniszczeń. Nowe nagranie wszystko ujawnia
- Koniec wojny bez przełomu? Trump rozważa ryzykowny scenariusz
- Polska przestrzeń wykorzystywana do ataków na Rosję? Jest komunikat DORSZ
Źródła: Polskie Radio/Reuters/ms