Iran wyznaczył czerwoną linię. Grozi atakiem poza Bliskim Wschodem
Irańska Gwardia Rewolucyjna ostrzega, że jeśli Stany Zjednoczone przekroczą "czerwoną linię", Iran zaatakuje poza Bliskim Wschodem. Tymczasem USA i Izrael kontynuują bombardowania. W środę eksplozje było słychać m.in. na wyspie Chark, przez którą przechodzi około 90 procent irańskiego eksportu ropy naftowej.
Tomasz Sajewicz
2026-04-07, 14:33
Iran grozi atakiem poza Bliskim Wschodem
Kluczowa dla irańskiej gospodarki wyspa Chark, gdzie ropa załadowywana jest do tankowców, była celem izraelsko-amerykańskich ataków już w połowie marca. Wówczas zniszczono część infrastruktury logistycznej, co miało być ostrzeżeniem dla Teheranu.
Wybuchy na wyspie Chark
Jak informowano wówczas - zniszczenie instalacji naftowych irańskie władze uznałyby za przekroczenie "czerwonej linii" i powód do eskalacji konfliktu. Przeprowadzenie w środę ponownego ostrzału Chark potwierdziło dowództwo amerykańskiej armii.
Izraelskie wojsko poinformowało zaś, że w Iranie zakończono kolejną falę ataków. Zniszczono najprawdopodobniej m.in. most kolejowy. Doszło też do przerw w dostawach energii elektrycznej w części regionów.
Wcześniej Donald Trump ostrzegał, że tego typu obiekty będą celem ataków, o ile Iran nie odblokuje Cieśniny Ormuz.
- USA poderwały "samolot zagłady". Lot rozpalił internet
- Trump mówił o wojnie w Iranie, obok stał gigantyczny zając. "Żyjemy w symulacji"
- Świat na krawędzi incydentu nuklearnego? MAEA bije na alarm
Źródło: Polskie Radio/Tomasz Sajewicz