Masakra w Libanie. "Bomby spadały na cały Bejrut"
W Libanie dzień żałoby narodowej. Mieszkańcy cały czas są w szoku, bo prawie każdy zna kogoś, kto albo ucierpiał, albo znajdował się w pobliżu ataków.
2026-04-09, 21:15
"Bomby spadały na cały Bejrut"
Nour szła właśnie ze swoim chłopakiem do restauracji przy Corniche al Mazraa, jednej z głównych arterii Bejrutu. - Nic nie słyszałam, ale nagle zobaczyłam, że ludzie obok mnie biegną wszyscy w jednym kierunku. Odwróciłam się i zobaczyłam, że bomba była tuż obok mnie. Też zaczęliśmy uciekać. Chwilę potem sięgnęłam po telefon i zobaczyłam, że bomby spadły na cały Bejrut. Byliśmy blisko wielu z nich, ale tym razem nie słyszeliśmy nic - relacjonuje Nour.
Izrael zaatakował 110 razy w 10 minut
Hassan spędził całe popołudnie wydobywając ludzi z gruzów, po tym, jak jeden z ataków nastąpił niedaleko miejsca, koło którego właśnie przechodził. - Jestem chory ze zmęczenia i mam tego dosyć. Trafiło sto metrów ode mnie - opowiada.
We wczorajszej masakrze, gdy w ciągu 10 minut Izrael zaatakował 110 razy, głównie w Bejrucie zginęło 254 osoby a 1,1 tys. zostało rannych.
To był największy atak na Bejrut od początku wojny. Bomby poleciały na gęsto zaludnione dzielnice Bejrutu, także te, w których dotychczas było spokojnie.
- Premier Izraela wydał polecenie ws. Libanu. "Tak szybko jak to możliwe"
- Nie żyje sekretarz szefa Hezbollahu. Zginął w izraelskim ataku na Liban
- Specjalna misja w cieśninie Ormuz. USA wysłały "Tritona"
Źródło: IAR/Milena Rachid Chehab