Seria potężnych eksplozji w Rosji. Niebo zapłonęło, w miastach panika
Rosyjskie zaplecze doświadczyło jednej z najtrudniejszych nocy od początku konfliktu. Zmasowany atak dronów dosięgnął kilka strategicznych regionów Federacji Rosyjskiej, wywołując rozległe pożary. Jak donoszą lokalne źródła, skala zniszczeń i zasięg operacji mogą świadczyć o nowym etapie ukraińskiej ofensywy powietrznej.
2026-04-10, 08:43
Panika w Rosji. Ukraińcy zaatakowali nocą
Po raz pierwszy od wybuchu wojny ukraińskie drony uderzyły w Kazań. Pierwsze syreny zawyły około godziny 22.00 lokalnego czasu, a kolejny sygnał o zagrożeniu rakietowym wyrwał mieszkańców ze snu o 2.00 nad ranem.
Bezzałogowce uderzyły także w Republiki Mordwińskiej. Tamtejsze niebo rozświetliły łuny pożarów po serii uderzeń. Choć lokalne władze początkowo odwołały alarm, nagrania krążące w sieci potwierdzają, że wybuchł pożar.
Wybuchy słyszano też w Gukowie, w obwodzie rostowskim. Mieszkańcy informują o "niezwykle potężnej eksplozji" i pożarze widocznym z wielu kilometrów. Doniesienia o wybuchach i działaniu obrony przeciwlotniczej napłynęły również z Wołgogradu oraz tymczasowo okupowanego Perewalska w obwodzie ługańskim.
Systematyczne niszczenie zbrojeniowego zaplecza
Choć oficjalne komunikaty Kremla milczą na temat przyczyn nocnego chaosu, analitycy wskazują na precyzyjną strategię eliminowania rosyjskiego potencjału przemysłowego. Ostatnie wydarzenia wpisują się w ciąg sukcesów ukraińskich służb.
Warto przypomnieć, że niedawno Służba Bezpieczeństwa Ukrainy (SBU) wraz z operatorami dronów ukraińskiej armii przeprowadziła paraliżujący atak na Zakłady Metalurgiczne w Alczewsku, w okupowanym obwodzie ługańskim. Ten przemysłowy gigant był kluczowym ogniwem w łańcuchu dostaw dla rosyjskiej produkcji czołgów.
- Czegoś takiego jeszcze nie było. Ukraińcy zniszczyli most przy użyciu dronów
- "Ptaki Madziara" palą rosyjski sprzęt. "Uciekł przed babcią i dziadkiem"
Źródła: PolskieRadio24.pl/tsn.ua/ak