Strzały podczas kolacji z udziałem Donalda Trumpa. Prokurator generalny zabrał głos
Prokurator generalny USA Todd Blanche poinformował, że podejrzany o atak podczas kolacji Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu "zamierzał zaatakować pracowników administracji, w tym prawdopodobnie prezydenta".
Marek Wałkuski
2026-04-26, 16:45
Prokurator generalny USA zabrał głos po strzelaninie
Zatrzymany to 31-letni Cole Tomas Allen z Kalifornii, nie dotarł do sali balowej, gdzie był Donald Trump. Todd Blanche powiedział w telewizji NBC, że śledczy zebrali już dane z urządzeń elektronicznych podejrzanego i przesłuchali część osób z jego otoczenia. Zastrzegł jednak, że motyw działania napastnika może sie zmienić wraz z napływem kolejnych dowodów. Broń - strzelbę i pistolet - Allen kupił "w ciągu ostatnich kilku lat". ToddBlanche bronił też zastosowanych procedur bezpieczeństwa, podkreślając, że podejrzany nie przedostał się do sali balowej i zapewnił, że wszyscy byli bezpieczni.
Śledczy ustalili, że podejrzany podróżował pociągiem z Los Angeles do Chicago, a następnie do Waszyngtonu, gdzie zameldował się w hotelu dzień lub dwa przed wczorajszym wydarzeniem. Według publicznych rejestrów, Allen pracował jako nauczyciel i twórca gier wideo, ukończył renomowany Instytut Technologiczny Caltech z dyplomem z inżynierii mechanicznej. Cole Tomas Allen ma stanąć przed sądem 27 kwietnia, wtedy zostaną mu przedstawione zarzuty.
- USA. Podejrzany ws. strzałów na kolacji z Trumpem usłyszy zarzuty
- Strzelanina na kolacji z Trumpem. Sekretarz NATO i przewodnicząca KE zabrali głos
- Strzały podczas kolacji z Trumpem. UE reaguje. "Nie ma miejsca na przemoc"
Źródło: Polskie Radio/Marek Wałkuski/tw