Trump celem ataku? Napastnik zostawił list. Chciał "ukarać zdrajcę"

Mężczyzna, który w nocy z soboty na niedzielę spowodował strzelaninę podczas dorocznej gali Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu, mógł planować atak na prezydenta Donalda Trumpa - twierdzą przedstawiciele Białego Domu. Na taki scenariusz wskazuje list, który napisał podejrzany 31-letni Cole Allen.

Marek Wałkuski

Marek Wałkuski

2026-04-27, 06:27

Trump celem ataku? Napastnik zostawił list. Chciał "ukarać zdrajcę"
Prezydent Donald Trump. Foto: Alex Brandon/Associated Press/East News

Zarzuty dla Cole’a Allena. Napastnik chciał "ukarać zdrajcę"

Cole Allen zamieszkał w hotelu, w którym odbywała się gala i - jak sam opisał w liczącym tysiąc słów tekście - bez większych trudności przemycił do budynku strzelbę, pistolet i noże. W udostępnionym przez urzędników administracji dokumencie nie pojawia się nazwisko Donalda Trumpa. Wynika z niego jednak, że podejrzany żywił głęboką niechęć wobec administracji i samego prezydenta. Zgodnie z treścią notatki stwierdził, że nie może dłużej pozwalać, by "pedofil, gwałciciel i zdrajca splamił mu ręce swoimi zbrodniami".

Podejrzany działał według władz w pojedynkę i jest już w areszcie. Pełniący obowiązki prokuratora generalnego Todd Blanche poinformował, że Cole Allen usłyszał zarzuty napaści na funkcjonariusza federalnego i nielegalnego użycia broni palnej. Policja nadal analizuje jednak ślady kul, by potwierdzić, że strzelał w stronę funkcjonariusza Secret Service.

Donald Trump napisał w niedzielę w mediach społecznościowych, że zdarzenie wzmacnia jego argumenty za budową nowej sali balowej przy Białym Domu.

Czytaj także:

Źródło: Polskie Radio/Marek Wałkuski/nł

Polecane

Wróć do strony głównej